Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Agonia państwa dobrobytu

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Drugi tom trylogii kryminalnej Leifa GW Perssona to przesycona czarnym humorem opowieść o tym, że gniewna młodość zawsze znajdzie swojego cynicznego sędziego. Jest nim upływający czas

Zalewani falami kolejnych kryminałów ze Skandynawii rzadko za-dajemy sobie pytanie, skąd właściwie wzięła się skłonność nordyckich pisarzy i pisarek do tego właśnie gatunku literatury. Oczywiście pisarze tworzą kryminały, bo chcą tego wydawcy i czytelnicy, co z kolei pozwala pisarzom - rzadki to przywilej - przyzwoicie żyć z pisania. Schodząc nieco głębiej, dostrzegamy jednak inną, poważniejszą kwestię: literatura kryminalna jest papierkiem lakmusowym społecznych kryzysów. Nie tylko ona zresztą - to samo tyczy się choćby SF czy horroru. Rzecz w tym, że kryminał nie posługuje się eskapistyczną metaforą. Służy współcześnie raczej za zwierciadło obnoszone po gościńcach - i to wbrew swojej skonwencjonalizowanej formule.

Krótko mówiąc, w tle boomu na nordycką powieść noir należy szukać kryzysu - Skandynawowie rzucili się na kryminały w przeczuciu, że ich mały raj na ziemi, modelowe państwo opiekuńcze, zaczyna się powoli rozpadać. Już przełomowa seria książek autorskiego duetu Sjöwall/Wahlöö pod koniec lat 60. dokonała krytyki systemu w ramach znakomicie literacko poprowadzonych (i często zabawnych) intryg detektywistycznych.

Nietrudno wskazać punkt przełomowy, który wyzwolił lawinę twórczości kryminalnej u naszych zamorskich sąsiadów. 28 lutego 1985 roku, mniej więcej o godzinie 23.21, na skrzyżowaniu sztokholmskich ulic Sveavägen i Tunnelgatan postrzelono premiera Szwecji Olofa Palmego, który w 40 minut później zmarł. To był szok. Do tej pory w Skandynawii nikt nie zabijał polityków, nawet tych kontrowersyjnych i nielubianych. W późniejszych latach stało się jasne, że problem tkwi nie tylko w samym morderstwie, lecz także w nieudolności śledczych, którzy nigdy nie zdołali wykryć sprawcy, badając coraz to bardziej absurdalne tropy. Śmierć Palmego w krótkim czasie obrosła spiskową i popkulturową mitologią, niemniej bez niej nie byłoby prawdopodobnie ani Mankella, ani Larssona, przynajmniej takich, jakich dane nam było poznać. To, że na Mankellu i Larssonie świat się nie kończy, także już doskonale wiemy - jeśli chodzi o skandynawskie kryminały, możemy być wybredni.

Oko konesera winno bez wątpienia zatrzymać się na nazwisku Leifa GW Perssona i jego świetnej policyjnej trylogii (znanej w Szwecji pod zbiorczą nazwą "Upadek państwa dobrobytu"), która za punkt wyjścia przyjęła wspomniany wyżej zamach na szwedzkiego premiera. Lekko pretensjonalne tytuły kolejnych części - "Między tęsknotą lata a chłodem zimy", "W innym czasie, w innym życiu" i "Swobodny upadek jak we śnie" - sugerują jakąś sentymentalno-emocjonalną sieczkę, ale sprawy mają się tu całkiem inaczej: te powieści są precyzyjne niczym zegarowy mechanizm i na swój sposób kpiarskie. Pers- son zresztą wie, o czym pisze. W Szwecji jest człowiekiem-instytucją - znanym kryminologiem, doradcą i konsultantem policji oraz ministerstw, jak również osobowością telewizyjną. Nie przeszkadza mu to wszystko być utalentowanym pisarzem, który tajniki sztuki śledczej i osobliwości funkcjonowania szwedzkich organów ścigania i sądzenia ma w małym palcu.

W pierwszym tomie Persson przed- stawił swój (fascynujący) scenariusz zamachu na Palmego, krzyżując ze sobą kryminał i powieść szpiegowską. Z kolei "W innym czasie, w innym życiu" rozpoczyna się od terrorystycznej okupacji niemieckiej ambasady w Sztokholmie w 1975 roku, by zaraz płynnie przeskoczyć do roku 1989 i morderstwa popełnionego na pewnym wrednym urzędniku, a potem do roku 1999, gdy szwedzki wywiad sprawdza kandydatkę na posadę ministerialną. Te wydarzenia się łączą - zagadką pozostaje, w jaki sposób.

Czy da się za pomocą kryminalnej konwencji opowiedzieć o tym, jak starzeją się dawni rewolucjoniści? Owszem. Da się też pokazać, jak władza korumpuje ludzi pozornie nieskazitelnych. A także przedstawić panoramę aparatu sprawiedliwości, zasiedlonego przez idiotów, paranoików i oportunistów. Prze- pyszna lektura.

@RY1@i02/2011/044/i02.2011.044.196.0035.001.jpg@RY2@

FOT. SCANPIX/FORUM

Piotr Kofta

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.