Polowanko po ciężkiej harówie hutnika
Amerykański film o wojnie w Wietnamie przepełniony jest słowiańskimi akcentami. Aktorzy mówią tu po rosyjsku, ukraińsku i polsku
Każdemu, kto ogląda "Łowcę jeleni", zapada w pamięć krajobraz przemysłowego miasteczka, gdzie toczy się amerykańska część akcji filmu. Liche parterowe domki z krzywymi ścianami osnuwa plątanina kabli o niewiadomym przeznaczeniu. Nad wszystkim wznoszą się rdzewiejące szkielety dźwigów i anten, przywodzące na myśl raczej upiorny krajobraz "Stalkera" niż widoki z modelowego kraju prosperity. To jednak nie hollywoodzka makieta - tak wygląda dziś wiele miast i miasteczek we wschodnich stanach USA.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.