Piłką w rebeliantów
Nagrodzony na festiwalu w San Sebastian film proponuje zaskakującą perspektywę i ciepło-komediowy ton opowieści o życiu w Kolumbii, na terytorium objętym działalnością partyzanckiej armii FARC. Kto się spodziewa horroru wojny i przemocy - może odetchnąć z ulgą. Oprócz kilku brutalnych scen, które służą raczej przypomnieniu realiów, w których rozgrywa się historia, opowieść skupia się na życiu kilku dzieciaków z niewielkiej i systematycznie pustoszejącej wioski w górskich rejonach Kolumbii - jeszcze jeden symptom życia w zagrożeniu, bo kolejne rodziny decydują się na emigrację w bezpieczniejsze miejsca.
Manuel i jego koledzy nie poświęcają jednak tym wydarzeniom specjalnej uwagi. Pochłania ich bowiem pasja piłkarska: każdą wolną chwilę spędzają na grze w nogę. Do czasu gdy nowiutka piłka Manuela zostanie wykopana na pole minowe. Próby odzyskania cennej futbolówki stanowią centralną oś akcji, pełną ciepłego humoru, żywych dialogów i zabawnych sytuacji, podszytych jednak grozą sytuacji - w końcu to pole minowe, a nie ogródek niesympatycznego sąsiada.
Pokazanie dramatów i konfliktów z perspektywy nierozumiejącego ich dziecka nie jest w kinie niczym nowym, jednak ten trik sprawdza się niemal zawsze. W tym przypadku także widz nie powinien czuć się rozczarowany
@RY1@i02/2011/044/i02.2011.044.196.029d.001.jpg@RY2@
KN
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu