Mesjasz w PRL-owskim bloku
Stefan Chwin przyzwyczaił nas, że w swojej prozie z benedyktyńską dokładnością rekonstruuje realia epoki, o której pisze. Autor "Hanemanna" to szczególarz, ważne są dla niego tło i klimat faktów historycznych - od kawiarnianych zapachów po rodzaj tkanin, z których wykonane są damskie suknie i wydawane przez nie szelesty. Dlatego lektura "Panny Ferbelin" może zdezorientować. Rzecz rozgrywa się na początku XX wieku w pruskim Gdańsku, ale w narrację wplecione są fakty, które sygnalizują inne realia. Pojawia się m.in. ośmiornica przepowiadająca niczym słynna wieszczka wyniki meczów podczas ostatnich mistrzostw świata w piłce nożnej, budynek przypominający monstrualny PRL-owski blok falowiec czy brama udekorowana przez stoczniowców kwiatami i świętym obrazem tak jak podczas solidarnościowego zrywu w sierpniu 1980 roku.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.