Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Jak zostać królem filmowej gali?

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Końcówka lutego nie jest najlepszym czasem na piesze przechadzki, ale niezłym na oglądanie telewizji - szczególnie jeśli lubi się kino. Canal+ dwa zimowe wieczory przeznaczy na transmisję ceremonii wręczenia ważnych filmowych nagród - Cezarów i Oscarów

O Cezara walczyć będą "Ludzie Boga" nominowani aż w 11 kategoriach. Kameralny dramat w reżyserii Xaviera Beauvois oparty jest na prawdziwych wydarzeniach: w 1996 roku w algierskiej Thibrinie islamscy fundamentaliści wzięli jako zakładników, a następnie zabili siedmiu francuskich zakonników. Reżyser koncentruje się na ostatnich tygodniach z życia mnichów, opowiadając przejmującą historię o przyjaźni, wierności i śmierci.

Ten skromny film był we Francji również wydarzeniem frekwencyjnym - do kin ściągnęły na niego aż 3 miliony widzów.

Może jednak to nie "Ludziom Boga" przypadnie główna statuetka, ale któremuś z trzech innych nominowanych filmów - "Księżniczce Montpensier" Bertranda Taverniera, "Gainsbourgowi" Joanna Sfara albo dobrze znanemu w Polsce "Autorowi widmo" Romana Polańskiego. O tym, kto opuści gmach paryskiego Théatre du Chatelet, dzierżąc w dłoni wymarzone Cezary, przekonamy się w sobotę 26 lutego - relacja z imprezy w Canal+ o 20.

Po tegorocznej gali w Canal+ będzie można obejrzeć triumfatora ubiegłorocznych Cezarów - film "Prorok" Jacquesa Audiarda dostał aż 13 nominacji, a zgarnął 9 statuetek. To historia o młodym Arabie, który trafia więzienia, by wejść w struktury tego swoistego mikropaństwa i przejść tam przyspieszony kurs dojrzewania.

Ale Cezary to dla kinomanów tylko przedsmak emocji. Kto dostanie Oscary, dowiemy się w nocy z 27 na 28 lutego. Bitwa zapowiada się obiecująco - tym bardziej że w tym roku zmieniono zasady gry i do walki o najważniejsze w przemyśle filmowym trofeum nominowano 10, a nie jak dotąd 5 filmów. Amerykańskim faworytem jest "The Social Network" Davida Finchera - film o twórcy Facebooka, najpopularniejszego na świecie portalu społecznościowego. Mimo że bukmacherzy właśnie ten film typują do wygranej, dostał on mniej nominacji niż liderzy zestawienia - "Jak zostać królem" Toma Hoopera z rewelacyjnym Colinem Firthem (12) oraz "Prawdziwe męstwo" braci Coen (10). Pierwszy to opowieść o Jerzym VI, który ma problem nie tylko z rządzeniem krajem w trudnej sytuacji historycznej (lata wybuchu II wojny światowej), lecz także z publicznymi przemówieniami - jąka się. Mówi się, że grający tę postać Firth jest oscarowym pewniakiem. Drugi obsypany nominacjami film to utrzymana w westernowej konwencji opowieść o nastolatce poszukującej zabójcy ojca.

Ale w oscarowym zestawieniu są i inne intrygujące obrazy - choćby psychodeliczny "Czarny łabędź" Darrena Aronofskiego czy "Wszystko w porządku" Lisy Cholodenko o lesbijskiej parze.

@RY1@i02/2011/039/i02.2011.039.196.004a.001.jpg@RY2@

Patrycja Pustkowiak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.