Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Brooklyn w oparach trawy

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

"Znudzony na śmierć" to serial dla tych, którzy identyfikują się z wielkomiejskim światem, z bohaterami desperacko poszukującymi sensu, bez większych sukcesów. Ich rzeczywistość jest bliska teatrowi absurdu

Głównym bohaterem produkowanego przez HBO serialu jest Jonathan Ames (Jason Schwartzman) - młody pisarz w kryzysie pisania drugiej powieści po udanym debiucie. Świeżo porzucony przez dziewczynę, która bardzo nie znosiła jego rytualnego jointa i dwóch kieliszków białego wina do kolacji, pod wpływem powyższych daje na popularnym w Stanach portalu internetowym ogłoszenie - reklamuje się jako prywatny detektyw bez licencji. Odzyskawszy trzeźwy kontakt z rzeczywistością, Jonathan naturalnie zapomina o desperackim ogłoszeniu. Okazuje się jednak, że jego usługi detektywistyczne cieszą się sporym zainteresowaniem.

Każdy z dwudziestoparominutowych odcinków opowiada o jednej sprawie prowadzonej przez upalonego Marlowa, zahaczając o jego osobiste problemy i życie jego dwóch kumpli: Raya Huestona (Zach Galifianakis) - rysownika komiksów, cierpiącego z powodu chronicznego braku kasy i ekologicznych pomysłów swojej dziewczyny, oraz Georgea Christophera (Ted Dansen), wydawcy stylowego magazynu z siedzibą na Manhattanie, który całą swoją energię ładuje w to, by po 50. wciąż udawać nastolatka.

Dla wszystkich miłośników Wielkiego Jabłka: akcja serialu ma miejsce na nowojorskim Brooklynie, w okolicach Prospect Park, a samo miasto jest w fabule bohaterem. "Podejrzewam, że autor scenariusza, nazywający się tak samo jak jego główny bohater - Jonathann Ames, najpierw wybiera miejsce, w którym będzie działa się akcja, a dopiero potem decyduje, jakie przygody zagnają bohaterów w te okolice. To wielki admirator Brooklynu" - mówi Schwartzman, który choć sam jest z Los Angeles, po nakręceniu dwóch sezonów uważa się za speca od Nowego Jorku, mógłby być świetnym przewodnikiem po tym mieście.

"Łatwo jest grać nowojorczyka - śmieje się Schwartzman - wystarczy mieć wadę wzroku i ciemne włosy". Schwartzman, który poznał Amesa, próbując go namówić do realizacji innego projektu - ekranizacji swojej powieści "Wake Up, Sir". Ostatecznie znajomość zaowocowała "Znudzonym na śmierć". "Najbardziej uwielbiam w tym serialu powracające pytania: co my właściwie robimy, co nasi bohaterowie właściwie robią, co to wszystko znaczy? - mówi Schwartzman. - Zupełna konfuzja. Druga rzecz to sposób, w jaki jest napisany. Kiedy dostaję scenariusz Jonathana, czuję się jak w dobrej restauracji, w której czytając menu, zaczynasz się ślinić. Nie możesz się doczekać, kiedy to zagrasz". Wtóruje mu Ted Danson: "Ames wymyśla dla swoich bohaterów przygody tak dziwaczne, że w życiu bym sobie ich nie wyobraził. W dodatku o żałosnych luzerach opowiada tak, że nie dość, że wierzymy w jego historie, to jeszcze uwielbiamy tych gości. Sprzeczności - za nie kocham Jonathana i ten serial".

W drugim sezonie dowiadujemy się, że druga powieść Jonathana została odrzucona przez wydawnictwo, więc poza pracą detektywa pozostają mu gazetowe chałtury i prowadzenie kursu pisarskiego. Z kolei George rzuca pracę w gazecie, której gwałtowny zwrot prawicowy nie zgadza się z jego liberalnym podejściem do świata. Za to Rayowi znacznie lepiej zaczyna iść kariera rysownika.

Tych, którzy znają pierwszy sezon, zachęcić powinno, że w dwójce będzie jeszcze bardziej absurdalnie i pieprznie. Dla fanów talentu Amesa - pojawia się on w kilkuminutowym epizodzie, i można go podziwiać sauté, nie licząc jarmułki i skarpetek.

"Jak zareklamowałbym drugi sezon? - mówi Schwartzman. - Jest odcinek, który prawie w całości gram w skórzanym stroju sado-maso. Kiedy go włożyłem, wydałem się sobie męski i przystojny. Nosiłem go z dumą - jak strój na motocykl czy inny gadżet maczo. Kiedy zobaczyłem samego siebie na ekranie, odkryłem, że wyglądam jak skórzana żaba. Może chcecie to zobaczyć".

@RY1@i02/2011/039/i02.2011.039.196.0003.001.jpg@RY2@

Magdalena Michalska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.