Dojście do kompromisu
Amerykański The National od swojej pierwszej płyty pokazuje, że wciąż jest wiele do odkrycia w gitarowym melancholijnym graniu.
Na swoim debiutanckim albumie "The National" brzmieli, jakby chcieli wycisnąć mrok z refleksyjnego country - głównie za pomocą akustycznej gitary. Druga płyta "Sad Songs for Dirty Lovers" to melancholia podlana smyczkami i fortepianem, do tego teksty wokalisty Matta Berningera o dołującym braku drugiej połowy. Kolejna to "Alligator", na której pojawia się jeszcze więcej klasycznych instrumentów, a Matt przytłaczającym barytonem śpiewa o samotności.
Na mniej patetycznym "Boxer" z 2007 roku najbardziej zbliżyli się do mroku Joy Division, wyraźnie eksponując melodię gitary basowej. Ostatni krążek "High Violet" to największy wyciskacz łez w karierze The National, jednocześnie album najbardziej spójny. Tekstom o zawiedzionej miłości towarzyszą najmniej skomplikowane dźwięki w karierze zespołu. Jednak nie najmniej wciągające.
Wreszcie osiągnęli kompromis między rozlaną do granic możliwości melancholią charakterystyczną dla Tindersticks - brytyjskiej grupy chętnie wykorzystującej orkiestrowe partie - a znakomitymi melodiami w stylu zespołu Iana Curtisa. Nie przeszli przy tym na banalną, bardziej popową stronę jak chociażby The Editors. Mimo to zyskali na Wyspach ogromną popularność i kultowy status. Świadczy o tym chociażby wyprzedany w cztery minuty koncert The National w Royal Albert Hall w zeszłym roku i piąte miejsce "High Violet" na liście najlepiej sprzedających się albumów. Oczywiście pomagają w tym odniesienia do brytyjskich gigantów balladowego mroku, jak Joy Division czy The Smiths.
The National nie uciekają przy tym od tradycji amerykańskiego folku. Nie mniejszą popularnością cieszą się zresztą po drugiej stronie Atlantyku. "High Violet" trafiła na trzecie miejsce "Billboardu", wystąpili w najpopularniejszych telewizyjnych show u Davida Lettermana i Jimmy’ego Fallona. Spotkali się też z samym prezydentem Obamą, tuż po tym jak dali koncert na jego wiecu. W Europie wyprzedali już dziewięć z trzynastu koncertów.
Pas mistrzów mrocznej melancholii należy do The National. Albumem "High Violet" pokazali to dobitnie.
WP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu