Wstyd mi, że jestem Polakiem
Wstyd jest jednemu z bohaterów dokumentu o rodakach wypoczywających w egipskiej Hurghadzie. Zażenowanie może się udzielić także widzowi
Film opowiada o Polakach spędzających wakacje w popularnym egipskim kurorcie, bada relacje między przedstawicielami różnych kultur.
Jego bohaterowie to dojrzała kobieta, dwie młode dziewczyny i dwóch kumpli na wspólnym wypadzie. Tematy przewodnie: rozrywka, miłość i seks, po które wszyscy tu przyjechali.
Relacje kobiet z Egipcjanami, którzy masowo i w profesjonalny sposób podrywają spragnione egzotyki Europejki, stają się solą w oku dla polskich chłopaków - im kiepsko idzie nawiązywanie kontaktów z płcią przeciwną. Ani Polki, ani Rosjanki nie są zainteresowane kontaktami z mężczyznami w klapkach i skarpetach, skoro do dyspozycji mają opalone ciała lokalnych adonisów.
Stąd rozgoryczenie w słowach bohatera piętnującego luźne obyczaje przebywających w tym samym hotelu rodaczek.
Widz również może poczuć się lekko zawstydzony poziomem naiwności z jednej strony, zaś agresji i niechęci do innych z drugiej. Kobiety, bez względu na wiek, łapią się na wypróbowane przez Egipcjan i obliczone na finansowy zysk triki, zaś potok obelżywych uwag pod adresem wszystkich i wszystkiego wylewa się z ust bohaterów.
W świetle ostatnich wydarzeń w Egipcie pogodny wakacyjny obrazek zyskuje dodatkowy kontekst. Po wysłuchaniu kilku monologów już wiemy, czemu uczestnicy wycieczek nie chcieli rezygnować z wyjazdów, mimo zaognionej sytuacji i zamieszek w kraju. Do pustych głów nie przychodzą otrzeźwiające myśli. Wstyd, doprawdy, wstyd.
@RY1@i02/2011/024/i02.2011.024.196.004b.001.jpg@RY2@
Katarzyna Nowakowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu