Młode strzelby
Kiedy jego rówieśnicy grali w piłkę na podwórku albo myśleli, jak poderwać koleżanki z klasy, on na zaproszenie zespołu Blinddog Smokin’ pojechał do Stanów, gdzie występował przed bluesowymi legendami - Buddym Guyem i Taj Mahalem. Miał wtedy 15 lat. Dzisiaj 21-letni Brytyjczyk Oli Brown jest wschodzącą gwiazdą bluesa. Ma na koncie dwie znakomite płyty, koncert na festiwalu w Glastonbury, a firma Vanquish Guitars produkuje gitary firmowane jego imieniem i nazwiskiem. W 2008 roku był jedynym brytyjskim artystą zaproszonym na Międzynarodową Konwencję Bluesową w Memphis. "Prawdziwy talent, który zrobi zawrotną karierę" - mówił o nim inny genialny, ale bardziej doświadczony młody bluesman Joe Bonamassa.
Bonamassę również dostrzeżono, kiedy był jeszcze dzieckiem. Jako 11-latek otworzył urodzinowy wieczór B.B. Kinga, na osobistą prośbę muzyka. Później występował m.in. z Johnem Lee Hookerem i Buddym Guyem. Obydwaj gościli w Polsce. Mogliśmy się przekonać, że potrafią czarować nie tylko gitarami, lecz także głosami.
@RY1@i02/2011/024/i02.2011.024.196.034b.001.jpg@RY2@
WP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu