Jak grać nie gorzej niż mistrzowie
The Australian Pink Floyd Show wskrzeszą w Polsce przeboje gigantów rocka. To jeden z najlepszych zespołów imitujących swoich idoli
Zapalają się lasery, na kilkunastometrowym ekranie pojawiają się animacje 3D, towarzyszą im monumentalne dźwięki "Another Brick In the Wall", jednego z największych numerów Pink Floyd. Na scenie nie ma jednak ani Davida Gilmoura, ani Rogera Watersa, ani żadnego innego członka brytyjskich gigantów rocka. Tak od 20 lat zaczynają się koncerty The Australian Pink Floyd Show. Zespołu, który precyzyjnie rekonstruuje występy swoich idoli, prawdziwych Floydów.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.