Awiator
Nowym prezesem Urzędu Lotnictwa Cywilnego został Piotr Ołowski - prawnik i pilot. Na tym stanowisku trudno wyobrazić sobie osobę o lepszych kwalifikacjach. Czy dla ULC będzie to czas wysokich lotów?
Lotnictwo zna od podszewki. W końcu przez 23 wylatał w Locie ponad 10 tys. km na ateerach czy boeingach 737 i ukochanym 767.
- Zawsze mieszkałem niedaleko lotniska. Tak więc już jako chłopiec chciałem być pilotem. Samoloty, latanie, to było coś pięknego, fascynującego - wspomina Ołowski, który już jako szesnastolatek spełnia swoje marzenie i zaczyna latać na szybowcach. Fascynacja prawem przyszła później. - W końcu łatwiej było w kiosku kupić "Małego modelarza" niż jakiś prawniczy periodyk - stwierdza.
Jako humanista już w pierwszej klasie liceum decyduje, że po maturze będzie zdawać na prawo. I od pierwszego roku na Uniwersytecie Gdańskim wie, że się nie pomylił. - Można narzekać na ten czy inny pojedynczy akt prawny, ale prawo jako system jest fantastyczne. Nie ma drugiego takiego systemu, który w taki sposób regulowałby stosunki międzyludzkie, społeczne czy międzynarodowe - mówi prezes ULC, któremu na temat pracy magisterskiej wybrał prawo lotnicze. - Podziwiałem mądrość i stałość prawa. Weźmy chociażby wynikającą jeszcze z prawa rzymskiego konstrukcję zobowiązań. Z drugiej strony prawo zawsze jest trochę z tyłu za zmieniającą się rzeczywistością - dodaje.
Kiedy po studiach staje przed dylematem, czy wybrać karierę pilota, czy adwokata, postanawia odłożyć kodeksy na później. Zwłaszcza że w tamtych czasach bez rodzinnych tradycji trudno było dostać się na aplikację, a LOT kupował nowe samoloty i potrzebował pilotów. Czego nauczyło go lotnictwo? Odpowiedzialności i skupienia. Niestety jednocześnie skazuje na życie w ciągłych rozjazdach. - Dlatego największym moim sukcesem oprócz bezpiecznie przewiezionych dziesiątek tysięcy pasażerów i milionów przebytych kilometrów jest to, że przetrwała moja rodzina - przyznaje Piotr Ołowski.
I choć w swoim CV ma działalność w samorządzie, pracę w administracji rządowej (był wojewodą pomorskim) oraz sprawowanie mandatu poselskiego, to jak sam przyznaje, szefowanie ULC stanowi jego największe wyzwanie. Nic dziwnego fotel prezesa obejmuje w wyjątkowo gorącym momencie. W urzędzie zakończyła się właśnie kontrola Ministerstwa Transportu Budownictwa i Gospodarski Morskiej, która miała zbadać sprawę koncesji dla linii lotniczych OLT, które z hukiem zbankrutowały, zostawiając na lodzie pasażerów. Nowy prezes musi wdrożyć program naprawczy oraz przeanalizować i wyciągnąć konsekwencje wobec osób odpowiedzialnych za uchybienia przy wydawaniu licencji dla firmy właściciela Amber Gold. Ale nie zmierza się do tego ograniczać. - Chcę wykorzystać potencjał, jaki drzemie w pracujących tu fachowcach i usprawnić działanie urzędu. ULC ma stać frontem zarówno do rynku lotniczego, jak i indywidualnych klientów. Znajomość lotniczych realiów jest z jednej strony atutem, a z drugiej sprawia, że oczekiwania wobec mnie są większe. Dlatego jeśli nie uda mi się uaktywnić środowiska lotniczego oraz zaanimować pracowników urzędu, tak by doprowadzić do synergicznego działania obu tych elementów, to będzie to największą porażką w moim życiu - przyznaje Piotr Ołowski.
Według Janusza Piechocińskiego, posła, z którym wspólnie zasiadali w sejmowej komisji infrastruktury, Ołowski ma wszelkie predyspozycje do tego, by być dobrym prezesem ULC. - Oczywiście bycie dobrym pilotem nie oznacza, że będzie się dobrym szefem organu administracyjnego, lecz skoro się podjął tego zadania, to znaczy, że czuje się na siłach - mówi poseł, który zapamiętał nowego szefa ULC jako wyjątkowo spokojnego człowieka.
Czym oprócz awiacji fascynuje się nowy prezes ULC? - To trochę już anachroniczne hobby, ale od lat zbieram znaczki - przyznaje Piotr Ołowski. - Natomiast akumulatory ładuję podczas wędkowania. Nie chodzi nawet o to, by coś złowić, lecz się wyciszyć nad wodą - tłumaczy.
@RY1@i02/2012/212/i02.2012.212.07000030b.802.jpg@RY2@
Fot. Wojciech Górski
Piotr Ołowski - prawnik i pilot
Piotr Szymaniak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu