Sylwia ma wadę wzroku, ale to nie problem
Wiedziałem, że się podniesie - mówi Andrzej Kijowski, trener strzeleckiej reprezentacji Polski oraz wicemistrzyni olimpijskiej Sylwii Bogackiej
Który to pański medal olimpijski?
Igrzyska szóste, a medal piąty. W Barcelonie brąz zdobyła Małgorzata Książkiewicz, a później trzy dołożyła Renia Mauer-Różańska. I teraz Sylwia, która szykowała się do tego krążka kilka lat. W Pekinie była ósma, została też wicemistrzynią świata. Myślę, że Sylwia, która ma 31 lat, właśnie teraz znajduje się w optymalnym wieku dla strzelectwa.
Przez moment spadła w trakcie rywalizacji na trzecie miejsce, ale odbiła srebro.
Tak, a i czwarta Czeszka Emmons była blisko. Presję Sylwia czuła, ale ona potrafi się zmobilizować. Nie powiem, żebym się nie denerwował, ale wiedziałem, że zdoła się podnieść. Przed samym startem nie było szumu, to dobrze, bo niektórzy kreowani na medalistów nie potrafią sobie z tym poradzić. Teraz jednak niech media mówią dużo, to dobrze dla dyscypliny. Gdy przed laty Renata zdobywała medale, ludzie przychodzili na treningi, pytali, czy można trenować. Zauważyliśmy wówczas zdecydowanie większe nabory.
Kolejny start 4 sierpnia...
Już kiedyś taki manewr ćwiczyliśmy. Renata Mauer po złocie w Atlancie też miała przerwę, ale później potrafiła zdobyć drugi medal. Brązowy, ale z rekordem olimpijskim.
W polskiej rywalizacji Sylwia Renatę pokonała, bo przecież mistrzyni z Atlanty i Sydney też walczyła o prawo startu w Londynie.
Renata rywalizowała, ale dziewczyny, które są tutaj, prezentowały wyższy poziom.
Być może ma już na głowie zbyt dużo obowiązków. Wykłada na dwóch uczelniach, jest we Wrocławiu radną, ma dwójkę dzieci.
Renata trenuje, sprawia jej to przyjemność, bawi ją to. Poważnie podchodzi do treningów. Jednak te różne obowiązki, małe dziecko, utrudniają organizację wszystkiego.
Koronna konkurencja Sylwii, trzy postawy, 4 sierpnia. Jak ona zareaguje?
Nigdy niczego nie obiecam, gdy są pytania, czy będzie medal, z reguły się ślizgam. Wolę mówić, że nasze zawodniczki są w czołówce. Powiem szczerze, że czołówka w konkurencji, która zostanie rozegrana 4 sierpnia, jest węższa. No i Sylwia jest w tej konkurencji wyżej klasyfikowana niż w karabinie pneumatycznym, w którym właśnie zdobyła srebro.
Co powiedziała tuż po zakończeniu rywalizacji?
Niech mnie trener przyciśnie, bo się cała trzęsę.
Wicemistrzyni w strzelectwie ma wadę wzroku?
Astygmatyzm. Ale gdybym zwracał uwagę na to, co piszą w radzieckich książkach, że strzelcy nie mogą mieć wady wzroku, tobym żadnego medalisty olimpijskiego nie wychował.
@RY1@i02/2012/146/i02.2012.146.00000160e.802.jpg@RY2@
Adam Guz/Reporter
Rozmawiał Wojciech Koerber
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu