Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Łukasz i Mirek, czyli wunderwaffe

3 lipca 2018

Polscy kibice traktują ich niemal jak swoich zawodników. Bo, cóż z tego, że grają w reprezentacji Niemiec, skoro urodzili się w Polsce. O kim mowa? O Lukasie Podolskim i Miroslavie Klosem albo o Łukaszu i Mirku

Nasi piłkarze odpadli już z Euro 2012, ale na polskich boiskach zobaczymy jeszcze zawodników, za których będziemy pewnie trzymać kciuki mocniej niż za innych. Mowa tu oczywiście o Miroslavie Klosem i Lukasie Podolskim.

Obaj grają w reprezentacji Niemiec. Kiedy jeszcze przed pierwszym meczem Euro 2012 podopieczni Joachima Loewa pojawili się na otwartym treningu na stadionie przy ul. Traugutta w Gdańsku, polscy kibice zgotowali im gorące powitanie. Nie zapomnieli o 27. urodzinach Podolskiego: odśpiewali mu "Sto lat" i wręczyli tort. Niemieccy zawodnicy nie pozostali nam dłużni, włożyli koszulki z wielkim napisem na plecach "Dziękujemy, Polsko", z przodu z kolei widniała mapa naszego kraju z podniesionym kciukiem, podpisana "Lubię to". Rozdali też fanom 100 piłek i wsparli dom dziecka.

- Zostaliśmy przyjęci bardzo serdecznie i ciepło. Było mi bardzo miło - powiedział Klose podczas konferencji prasowej w Gdańsku. I podkreślił swoje związki z Polską. - Kocham ten kraj tak samo jak Niemcy. Moja rodzina pochodzi z Polski, mam tu jeszcze przyjaciół. Nigdy nie przyszło mi na myśl się tego wyprzeć.

Ta wypowiedź nie była przypadkowa. Gdyby bowiem porównywać sympatie, to polskim kibicom znacznie bliżej do Podolskiego niż Klosego. Dlaczego? - Ukazało się kilka cytatów, które były wyssane z palca - powiedział Klose, który niechęć polskich kibiców wyraźnie odczuł podczas meczu jesienią ub.r., kiedy to na nowo otwartym stadionie w Gdańsku został wygwizdany. Taka reakcja mocno go zresztą dotknęła. - Zaskoczyło mnie to. Oczywiście zacząłem się zastanawiać nad przyczyną. Już wcześniej zadzwonił nawet do mnie wujek i uprzedził, że w gazetach piszą o mnie różne rzeczy, między innymi to, że nie jest dla mnie ważny kontakt z Polską. Ludzie, którzy przyszli na stadion, też to oczywiście czytali i pomyśleli najwyraźniej, że czuję się już wyłącznie Niemcem i nie chcę mieć nic wspólnego z Polską. A to nieprawda. I faktycznie, wtedy mnie to zabolało - mówił Klose w wywiadzie dla "Suddeutsche Zeitung". Ale też rzeczywiście polska prasa bulwarowa powątpiewała w jego lojalność wobec Polski. Zarzucano mu, że nie chce udzielać wywiadów po polsku i że na boisku przed meczem razem z drużyną donośnie śpiewa niemiecki hymn. Podolskiego media zawsze nosiły na rękach.

Obaj urodzili się na południu Polski. Klose w 1978 r. w Opolu. Miro jest synem piłkarza Odry Józefa Klosego oraz 82-krotnej reprezentantki Polski w piłce ręcznej Barbary Jeż. O 7 lat młodszy Lukas Podolski pochodzi z Gliwic.

Lukas jest bardziej spontaniczny, ma słowiańską naturę i lepiej mówi po polsku. Miroslav to introwertyk, trudniej mu porozumiewać się w naszym języku i może właśnie dlatego pojawiają się czasem opinie, że niechętnie rozmawia z polskimi dziennikarzami. Obaj jednak bardzo ciepło wyrażają się o Polsce. - Gdy w latach 80. razem z rodziną przeprowadziłem się do Niemiec, wszystko tu było dla mnie nowe i wielkie. W Niemczech zafascynowały mnie zwłaszcza samochody. Polska jednak bardzo wiele nadrobiła. Ma przepiękne zakątki i wspaniałe miejsca urlopowe - mówił Klose w rozmowie z "Suddeutsche Zeitung".

Miro, jak mówią o nim koledzy, wyjechał z Polski jako malec. Najpierw do Francji, bo Józef Klose grał w Auxerre. Potem na półtora roku wrócił z rodziną do Polski, stąd wyjechali do Niemiec. Swoją karierę piłkarską rozpoczynał w zespole młodzieżowym w klubie SG Blaubach-Diedelkopf. W 1998 r. przeniósł się do klubu FC 08 Homburg, następnie grał w niemieckiej ekstraklasie w klubie 1. FC Kaiserslautern, potem w Werderze Brema. W reprezentacji Niemiec zadebiutował 24 marca 2001 roku w meczu z Albanią. Z kadrą niemiecką sięgnął po wicemistrzostwo świata w 2002 r. zdobywając w turnieju 5 bramek i zostając wicekrólem strzelców. Na mistrzostwach świata 2006 w Niemczech zdobył wraz z reprezentacją Niemiec brązowy medal i został już królem strzelców.

W 2011 roku podpisał dwuletni kontrakt z grającą w Serie A Lazio Rzym. Ma żonę i synów bliźniaków, Luana i Noaha. - Bardzo dobrze czuję się w Lazio. Żałuję tylko, że nie mogę pójść z nimi i pokazać im Koloseum. Kibice we Włoszech są jeszcze bardziej szaleni niż w Niemczech. Gdy strzeliłem dwie bramki w meczu z AS Roma, listonosz klęknął przede mną i całował moje stopy - opowiadał niemieckim dziennikarzom.

Lukas Podolski też nie jest już do wzięcia. 11 czerwca 2011 roku w kościele parafialnym w Kamionnej zawarł związek małżeński z Moniką Puchalską, na ceremonii obecny był ich syn Louis, dzisiaj czteroletni.

Lukas, tak jak Miro, nie miał właściwie wyjścia. Musiał kopać piłkę. Jego ojciec Waldemar Podolski grał zawodowo w piłkę nożną w takich klubach jak Górnik Knurów, ROW Rybnik i Szombierki Bytom. Do Niemiec Lukas przeprowadził się z rodzicami w 1987 roku. Miał wtedy dwa lata, ale czuje się bardzo z Polską związany, tu wciąż mieszka jego rodzina, z którą utrzymuje kontakt. Podolski, podobnie jak Kose, rozpoczynał karierę w niemieckich klubach: był w FC 07 Bergheim, FC Köln, Bayernie Monachium.

Z kadrą Niemiec brał udział w turniejach finałowych Euro 2004 i Euro 2008 oraz w Pucharze Konfederacji w 2005. Na mundialu 2006 zdobył bramkę w meczu z Ekwadorem oraz dwie bramki w meczu ze Szwecją i został wybrany najlepszym piłkarzem młodego pokolenia na tym mundialu. Na mistrzostwach Europy 2008 zdobył dwie bramki w meczu z Polską i bramkę w meczu z Chorwacją, miał dwie asysty, został też wybrany przez Komisję Techniczną UEFA do drużyny turnieju.

Pod koniec kwietnia 2012 roku podpisał kontrakt z angielskim Arsenalem, który będzie obowiązywał od sezonu 2012/13.

Euro 2012 jest dla niego ważne, nie tylko dlatego, że gra w rodzinnym kraju. W meczu z Danią Podolski strzelił gola, czym uczcił setny występ w reprezentacji Niemiec. Został najmłodszym w historii piłkarzem, który osiągnął tę granicę. Współpraca Dariusz Kuczmera

@RY1@i02/2012/121/i02.2012.121.00000100a.802.jpg@RY2@

Newspix.pl

Polacy w reprezentacji RFN mogą w tym roku sięgnąć po mistrzostwo Europy

Dorota Kowalska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.