Dziennik Gazeta Prawana logo

Osiem i już wystarczy. Francja chce wygranej

28 czerwca 2018

Czy Andrij Szewczenko wystarczy na głodnych sukcesu trójkolorowych?

Brzmi to niewiarygodnie, ale są we Francji nastoletni kibice, którzy nie wiedzą, jakie to uczucie, gdy ich reprezentacja wygrywa mecz na mistrzowskiej imprezie. Dzisiaj piłkarze z Francji będą mieli arcytrudne zadanie, by trwającą od finału mistrzostw świata w 2006 r. złą passę przerwać.

5 lipca 2006 r. trójkolorowi wygrali ostatni mecz na poważnej imprezie, a był to półfinał mundialu z Portugalią. Cztery dni później Zinedine Zidane uderzył z byka Marco Materazziego, a Francuzi w karnych przegrali finał. Dwa lata później na Euro zremisowali z Rumunami, przegrali z Holendrami i Włochami, a z kolei w 2010 r. w Republice Południowej Afryki na mistrzostwach świata byli gorsi od gospodarzy i Meksykanów, a zremisowali z Urugwajem. Polsko-ukraińskie mistrzostwa rozpoczęli od remisu z Anglią 1:1. W sumie osiem meczów bez zwycięstwa.

- Naszym największym problemem jest strach. Gramy asekuracyjnie, a to często źle się kończy - mówi Laurent Blanc, selekcjoner Francuzów, który marzy, by dzisiaj w Doniecku jego zespół zagrał tak jak na tym samym stadionie w ubiegłorocznym meczu towarzyskim, gdy Francuzi wygrali 4:1.

Teraz jednak faworytami nie będą, bo Ukraińcy, uskrzydleni sukcesem z pierwszej serii meczów, gdy pokonali Szwecję 2:1, chcą pójść za ciosem i dzisiaj zapewnić sobie awans do ćwierćfinału.

- Wynik meczu Francuzów z Anglikami był dla nas bardzo korzystny, ale wykorzystamy go, jeśli w kolejnych meczach dobrze zagramy - studzi emocje trener gospodarzy Oleg Błochin.

Ale Błochin w składzie ma prawdziwą perłę, która już ma status bohatera narodowego. Ukraińscy fani nie wyobrażają sobie, by Andrij Szewczenko, który wbił dwa gole Szwedom i zapewnił zwycięstwo swojej drużynie, zrealizował zapowiedzi o zakończeniu kariery. "Szewa" już dwa lata temu ogłosił, że ostatni mecz Ukraińców w Euro 2012 będzie jego ostatnim występem na boisku. Ale może da się namówić, by grał dalej, bo ostatnio stwierdził, że czuje się 10 lat młodszy, niż jest w rzeczywistości. Sukces na Euro może dodatkowo zmotywować zawodnika do dalszej gry w piłkę.

- Szewczenko wprowadził całą Ukrainę w stan euforii. Czytałem kilka dni temu, że prawie nie może chodzić, a jego plecy są w rozsypce. A później strzelił dwa gole - mówi o ukraińskim bohaterze Blanc.

- Wiecie, co jest naszą największą siłą? To, że jesteśmy rodziną. Wszyscy - piłkarze, sztab, kibice. Właśnie to pozwoliło nam wygrać pierwszy mecz i wierzę, że pozwoli nam osiągnąć kolejne sukcesy - twierdzi Anatolij Tymoszczuk. To obok Szewczenki, Serhija Nazarenki i Andrija Woronina najbardziej doświadczony ukraiński piłkarz. I jak mówi, gra w mistrzostwach rozgrywanych na Ukrainie jest dla niego szczególna. - To są emocje, których nie da się z niczym porównać. A wsparcie kibiców jest odczuwalne cały czas, i w dzień, i w nocy - dodaje.

Dzisiejszego wieczoru na wybudowanym za pieniądze Rinata Achmetowa przepięknym stadionie Szachtara większa presja będzie jednak ciążyć na Francuzach, bo porażka postawi ich w bardzo trudnej sytuacji i nawet zwycięstwo w ostatniej serii gier ze Szwecją wcale nie musi dać im awansu. - Musimy narzucić swój styl gry. Jeśli wywrzemy presję na Ukraińców, to powinno być dobrze - mówi francuski pomocnik Yohan Cabaye. On i jego koledzy spróbują dzisiaj sprawić, że francuskie nastolatki pierwszy raz w życiu ucieszą się ze zwycięstwa na wielkiej imprezie.

@RY1@i02/2012/115/i02.2012.115.00000100b.802.jpg@RY2@

REUTERS/FORUM

Po Euro 2012 Andrij Szewczenko zamierzał zakończyć karierę. Kibice Zbirnej mają nadzieję, że Szewa zmieni zdanie

Paweł Hochstim

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.