Rosjanie: to nasz turniej
Dla trenera Sbornej Dicka Advocaata polsko-ukraińskie Euro będzie pożegnaniem z kadrą. Selekcjoner obraził się na działaczy
Jestem bardzo zadowolony z gry moich piłkarzy, ale powiedzmy sobie szczerze, 4:1 to dla Czechów najniższy wymiar kary - tak na konferencji prasowej piątkowe spotkanie pomiędzy Rosją a Czechami podsumował trener Sbornej Dick Advocaat. Mimo wielu pozytywów Holender dostrzegł braki w grze swojej drużyny. - Prawdziwą dominację pokazaliśmy dopiero przy stanie 2:1 i jestem pewien, że lepszy przeciwnik mógłby sprawić nam wiele kłopotów - dodał.
Euforię, jaka zapanowała w Rosji po wygranej z Czechami we Wrocławiu, starają się tonować tamtejsze media. Według "Sowietskiego Sportu" paradoksalnie głównym problemem Sbornej może być ich największy atut, czyli przygotowanie fizyczne. Trener Advocaat podkreślał, że jego zespół będzie maksymalnie przygotowany już do pierwszego spotkania. Według rosyjskich dziennikarzy tak szybkie osiągnięcie najwyższej formy musi się zemścić, bo pozostałe drużyny mierzące w tytuł swoją maksymalną dyspozycję szykują dopiero na ćwierćfinały. Advocaat jednak ze spokojem odpowiada na te zarzuty stałą formułką, że jego ogromne doświadczenie (przygotowywał aż pięć zespołów do turniejów rangi mistrzowskiej) podpowiada mu, co robić. - Na zgrupowaniu trenowaliśmy tylko raz dziennie, więc o przemęczeniu nie ma mowy. Do końca turnieju dojedziemy na najwyższych obrotach - stwierdził Holender.
Po meczu z Czechami Advocaat może być zadowolony nie tylko z wyniku. Cztery lata temu na boiskach Austrii i Szwajcarii brylowali młodzi gniewni, z Jurijem Żyrkowem, Romanem Pawluczenką, Pawłem Pogriebniakiem i świetnym Andriejem Arszawinem na czele. Od tego czasu ich gwiazdy trochę przygasły, ale mecz z Czechami pokazał, że Advocaat potrafi wyciągnąć ze swoich piłkarzy to, co najlepsze. Szczególnie dobrze zaprezentował się Arszawin, który po nieudanej przygodzie w Arsenalu Londyn wrócił na zasadzie wypożyczenia do Zenitu Petersburg. W piątek znów wszędzie było go pełno, praktycznie każda akcja zaczynała się od niego, a Czesi na jego widok prawie trzęśli się ze strachu.
Mimo to Arszawin bohaterem meczu nie został, bo przyćmił go Ałan Dzagojew. Butny napastnik CSKA Moskwa od piątku jest na ustach całej Rosji. To w nim kibice Sbornej widzą brakujące ogniwo, które wreszcie doprowadzi ich drużynę do zwycięstwa na Euro. Dzagojew strzelił dwie bramki i rozbijał obronę Czechów z niesamowitą łatwością. Jeśli podtrzyma swoją skuteczność i formę w dalszej części turnieju, może być pewnym wyjazdu do mocniejszej ligi, może nawet do swojej wymarzonej Chelsea Londyn. W przeszłości bowiem interesowały się nim największe piłkarskie firmy Europy z Realem Madryt i Interem Mediolan włącznie.
Dzagojew nie popada w samozachwyt i euforię. - To musi być nasz turniej - zaznaczył. Kolejnym krokiem ma być wtorkowe spotkanie z Polską w Warszawie. - Atmosfera w drużynie jest świetna, wszyscy razem dążymy do celu - powiedział Dmitrij Kombarow. Meczem z Polską Sborna będzie chciała pokazać, że wygrana z Czechami nie była przypadkiem.
W sukces wierzy też Dick Advocaat, dla którego Euro jest turniejem pożegnalnym z kadrą Rosji. 1 lipca, w dniu finału, Holender ma stawić się w biurze prezesa PSV Eindhoven, z którym podpisał już kontrakt. Advocaat poczuł się dotknięty ofertą Rosyjskiego Związku Piłki Nożnej, który decyzję o przedłużeniu kontraktu uzależnił od wyniku Rosji na Euro. Holender, który ze Sborną pracuje od dwóch lat, uniósł się honorem i postanowił odejść po turnieju. Jak najlepszy wynik na Euro będzie więc dla niego okazją do pokazania, że Rosja bez niego wiele straci.
Nie ulega wątpliwości, że faworytem meczu Polska - Rosja są goście, ale powinniśmy pamiętać, że poza niesamowicie groźnym atakiem przyciśnięta Sborna gubi się w obronie. Rosjanie we wtorek ruszą do zmasowanego ataku i będą chcieli wygrać jak najwyżej. Nam pozostaje okopać się i liczyć na kontrataki oraz dobrą dyspozycję Roberta Lewandowskiego. Jedno jest pewne - wszystkich nas czekają dziś ogromne emocje.
@RY1@i02/2012/112/i02.2012.112.00000080a.807.jpg@RY2@
forum
Holenderski trener prowadzi kadrę naszych wschodnich sąsiadów od 2010 roku
@RY1@i02/2012/112/i02.2012.112.00000080a.808.jpg@RY2@
Newspix.pl
ANDRIEJ ARSZAWIN. Kapitan reprezentacji Rosji. Na co dzień zawodnik Arsenalu Londyn, do końca lipca na wypożyczeniu w petersburskim Zienicie
Mieliśmy możliwość obejrzeć pierwszą połowę meczu Polska - Grecja. Polacy bardzo szybko biegali do kontrataków. Większe zagrożenie nadchodziło z prawej strony. To naturalne, skoro ton nadaje trójka z Borussii. To najlepsi zawodnicy polskiej kadry. Od początku przypuszczałem, że mecz zakończy się wynikiem 1:1. Choć zaskoczyło mnie to, że w drugiej połowie Polacy grali na stojąco. W pierwszej radzili sobie przecież bardzo dobrze.
Kacper Rogacin
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu