Sukces a la polonaise
Kto i dlaczego dorobił się w Polsce pierwszej dekady XXI wieku? W książce "Biznes nowych możliwości. Czterolistna koniczyna - nowy paradygmat biznesu" łódzki akademik (i jednocześnie doradca biznesowy) Robert Kozielski próbuje wyjaśnić, co zdecydowało o sukcesach takich perełek rodzimego biznesu, jak mBank, restauracja Sphinks czy producent leków bez recepty Aflofarm.
Po ponad dwóch dekadach wolnego rynku polski kapitalizm doczekał się drugiej generacji biznesowych liderów. W przeciwieństwie do fortun wyrosłych z szalonych lat 90. przedsiębiorcy młodszego pokolenia nie zaczynali od handlu walutą pod peweksem ani nie przywozili z Zachodu używanych telewizorów. Luki w łaknącej podstawowych produktów i wychodzącej z wieloletniego zastoju polskiej gospodarce zostały już wypełnione, więc większość nowych przedsiębiorców musiała przebudować, a często od nowa wykreować branżę, w której zdecydowała się działać. Tak zrobił na przykład Sphinks. Gdy firma wchodziła na rynek, nie wystarczyło już założyć zwyczajnej restauracji. Trzeba było spozycjonować swój produkt dokładnie pomiędzy istniejącymi propozycjami. W przypadku Sphinksa zapewnić klientowi dwa z pozoru wykluczające się doświadczenia: poczucie, że idzie do eleganckiej restauracji, która jednocześnie cenowo i logistycznie (szybkość obsługi) utrzymuje się raczej na pograniczu fast foodu. Albo jak mBank przekonać ludzi, że można bezpiecznie powierzyć swoje pieniądze instytucji finansowej, z którą klient komunikuje się na poziomie wirtualnym.
"Biznes nowych możliwości" nie jest jednak wyłącznie atlasem polskiej przedsiębiorczości minionej dekady. To raczej próba odnalezienia w zebranych historiach wspólnego wzorca i odkrycia przepisu na sukces. Z tego zadania autor wywiązuje się całkiem nieźle. Koncept, nazwany czterolistną koniczyną, jest dosyć rozbudowany i nie ma sensu opisywać go tutaj w detalach. Sam Kozielski robi to w książce bardzo przejrzyście. Dość powiedzieć, że z przyglądania się koniczynie z bliska można wysnuć wiele praktycznych rad: jak właściwie szukać nowych okazji biznesowych albo jak ulepszyć sprawność organizacyjną swojego przedsiębiorstwa. Innym plusem tej książki jest rzucenie na szersze globalne tło losów takich firm, jak Irena Eris, Tubądzin czy RMF FM. A potem doszukiwanie się w nich (i momentami odnajdywanie) tych samych pierwiastków sukcesu, które zadecydowały o fenomenie Apple’a, Wal-Martu czy Facebooka. To zadanie ciekawe i pouczające.
Jedynym mankamentem tej dobrej publikacji jest widoczny momentami brak krytycznego dystansu autora wobec opisywanych przez siebie success stories. Momentami Kozielski doradca bierze górę nad Kozielskim akademikiem. Wtedy fascynacja osiągnięciami rodzimych przedsiębiorców przesłania nieco chłodny osąd. Szkoda, bo idąc jeszcze o krok dalej, można było stworzyć pierwszą wielowymiarową analizę najnowszej historii polskiego biznesu. Ale nie kręćmy zanadto nosem. I tak mamy tu do czynienia z pionierską i pouczającą pracą.
@RY1@i02/2012/054/i02.2012.054.186001200.802.jpg@RY2@
Robert Kozielski, "Biznes nowych możliwości. Czterolistna koniczyna - nowy paradygmat biznesu", Wolters Kluwer Polska, Warszawa 2012
Rafał Woś
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu