Generał doradza biznesowi
- Panie kapitanie, nie pozwalają nam wycofać drużyny z Vojnovaca! - z takim hasłem na ustach wpadł do obozu młody dowódca plutonu. Misja w Republice Serbskiej Krajiny. 1993 rok. Grałem akurat wtedy w bilard. Był mój ruch. Namyślałem się. Nie podnosząc głowy znad stołu, odpowiedziałem pytaniem: - A co pan na to? - No jak to co - odparł niemal z oburzeniem młody porucznik. - Skoro pan nie ma żadnego pomysłu, co zrobić, to proszę przyjść, jak już coś panu przyjdzie do głowy - odpowiedziałem i spokojnie uderzyłem w bilę".
To tylko jedna z anegdot z nowej książki generała Romana Polki, największego od czasów Wieniawy-Długoszowskiego celebryty wśród polskich wojskowych. O ile jednak pierwszy ułan II RP swą pozabojową popularność wykuwał przy kawiarnianych stolikach w towarzystwie artystycznej bohemy przedwojennej Warszawy, o tyle Polko ma zupełnie inny pomysł na życie po wojsku. Twórca elitarnej jednostki GROM doradza biznesowi, jak można w interesach wykorzystać doświadczenia z pola bitwy, koszar i sztabu. I trzeba przyznać, że robi to bardzo dobrze.
Jego napisaną do spółki z żoną Pauliną (doktorem socjologii) książkę "RozGROMić konkurencję" trzeba pochwalić już za sam styl i spójny pomysł. Jest tu sporo anegdot i dykteryjek z bogatej (Bałkany, Afganistan, Irak) prawie 30-letniej kariery wojskowej Romana Polki. Gdy jednak czytelnik (zwłaszcza zdeklarowany pacyfista) ma już dosyć prężenia muskułów i wojskowego gawędziarstwa, zawsze może znaleźć bezpieczną przystań w bogatych odwołaniach historycznych (Mongołowie, Piłsudski). Przede wszystkim jednak w tym, co stanowi sedno tej książki, tzn. praktycznych radach z dziedziny zarządzania zasobami ludzkimi, które mogą się przydać każdemu menedżerowi czy kierownikowi. Bo Polko jest inteligentny i wie doskonale, że armia to nie tylko bieganie z karabinem maszynowym po irackich wioskach czy poligonie. To przede wszystkim budowanie zespołu, dbanie o morale, odpowiednie relacje między jego członkami i niwelowanie skutków nieuchronnego wypalenia. Tak żeby w momencie próby udało się zwyciężyć: wojsku w starciu z wrogiem, a biznesowi w rywalizacji z rynkowymi konkurentami.
Czy konkretne rady generała dotyczące negocjowania, planowania oraz delegowania zadań warto zastosować we własnym zawodowym otoczeniu, pozostaje sprawą osobistych preferencji. Bez wątpienia książka spodoba się w polskim - mocno zmaskulinizowanym - światku menedżerskim. Mam jednak wrażenie, że także ci, którzy nie marzą skrycie o byciu biznesowym strategiem na miarę Napoleona Bonaparte, mogą się z tej lektury czegoś nauczyć.
A propos Bonapartego. Jedyny zgrzyt tej książki to jej okładka. Polko pozuje na niej przebrany właśnie za legendarnego Korsykańczyka. Chwyt ten jest (mam nadzieję) wyrazem sporej autoironii twórcy GROM-u. Polko jest jednak zbyt wytrawnym znawcą historii, by nie pamiętać, że akurat cesarz Francuzów to marny wzór do naśladowania, gdy chodzi o długofalowe planowanie. Najpierw podbił wprawdzie pół Europy, później jednak wszystko stracił i zszedł ze sceny jako wielki przegrany. Kto rozsądny chciałby mieć w swojej firmie takiego CEO?
@RY1@i02/2012/029/i02.2012.029.186001200.802.jpg@RY2@
Roman Polko, Paulina Polko; "RozGROMić konkurencję. Sprawdzone w boju strategie dowodzenia, motywowania i zwyciężania", Helion/Onepress, Gliwice 2012
Rafał Woś
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu