Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska siatkówka ma tembr jego głosu

1 lipca 2018

Od 16 lat przyjmujemy, rozgrywamy, atakujemy i blokujemy razem z nim. Z nim przegrywamy i zwyciężamy. Skąd wziął się Tomasz Swędrowski, najsłynniejszy siatkarski komentator?

- Między siódmą a ósmą klasą szkoły podstawowej wystrzeliłem w górę na jakieś 15-17 cm. Lekarze straszyli wtedy, że będę ślepy, krzywy albo upośledzony. Jakoś się jednak wywinąłem - dworuje sobie dziennikarz Polsatu i były siatkarz wrocławskiej Gwardii. Jako małolat dyscyplin próbował się uczepić różnych. - Grałem w koszykówkę, trenowałem kolarstwo w Dolmelu, przez chwilę też piłkę nożną u pana Poręby w Śląsku. A gdy urosłem, zacząłem grać w siatkówkę. W Odrze Wrocław. Zauważono mnie na mistrzostwach Polski juniorów i powołano na zgrupowanie kadry w tej kategorii wiekowej. W ten sposób dowiedziała się o mnie Gwardia, do której trafiłem - wspomina.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.