Zdążyć przed ogniem, ocalić choć resztki
W Powstaniu ginęło całe miasto. Nie tylko ludzie. Nieliczni próbowali ratować dobra kultury
W Muzeum Powstania Warszawskiego, obok makiety zniszczonego Starego Miasta, wisi zdjęcie pięknej, ale smutnej i zamyślonej dziewczyny - Ewy Faryaszewskiej. Była jedną z kilkunastu tysięcy młodych ludzi poległych w czasie 63 powstańczych dni. Walczyła inaczej - ratując narodowe pamiątki i bezcenne dzieła sztuki. Razem z Leszkiem Świderskim i kustoszem Muzeum Narodowego Zygmuntem Miechowskim wynosiła je ze zniszczonych świątyń i kamienic.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.