Chcesz wygrać? Zdenerwuj rywala
"Kogo Bóg chce ukarać, temu najpierw rozum odbiera" - cytat z "Idioty" Fiodora Dostojewskiego pasuje nie tylko do wybryków Luisa Suáreza. Sportowe areny to dziś istny raj dla prowokatorów
Zachowanie napastnika reprezentacji Urugwaju to co prawda trochę inna kategoria, bo gryząc Włocha Giorgio Chielliniego, ukarał samego siebie i ostatni mecz mundialu, w którym grali jego koledzy, oglądał w telewizji. Straci również początek sezonu w Liverpoolu, bo FIFA zawiesiła go na dziewięć meczów międzynarodowych i zabroniła jakiejkolwiek działalności piłkarskiej przez cztery miesiące. Używanie w sporcie zębów oraz innych części ciała ma jednak długą i "chlubną" tradycję. Nie tylko w piłce nożnej i nie tylko po to, by okaleczyć rywala, tak jak bokser Mike Tyson, który odgryzł kiedyś kawałek ucha Evanderowi Holyfieldowi. Chodzi o to, by okaleczyć go... psychicznie. Sprawić, by stracił rozum i zamiast o grze myślał o zemście. Nie każdy jest jak słynny amerykański tenisista John McEnroe, którego gniew zwyczajnie nakręcał. Na większość ludzi działa on destrukcyjnie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.