Między Cesarzem a Imperatorem
Uwaga wydawcy! Uwaga autorzy! Jeszcze przez tydzień (do 28 marca) czekamy na zgłoszenia do IV edycji Economicusa, czyli nagród Dziennika Gazety Prawnej na najlepsze książki ekonomiczno-biznesowe, które ukazały się na polskim rynku. Szczegóły i warunki uczestnictwa w konkursie pod adresem: www.gazetaprawna.pl/economicus
@RY1@i02/2014/056/i02.2014.056.00000280a.804.jpg@RY2@
@RY1@i02/2014/056/i02.2014.056.00000280a.805.jpg@RY2@
Maciejem Balcerzakiem
Ma pan w korporacji kolegów lub koleżanki, którzy zrobili kariery dzięki przeczytaniu podręczników w stylu "Jak zrobić karierę"?
Mam kolegę, który czyta sporo książek, a - jako że jest człowiekiem praktycznym - to pilnuje, by dotyczyły wyłącznie pracy. Bardzo często dzwoni do mnie i mówi: "Maciek, taką fajną rzecz przeczytałem. Muszę to wykorzystać", jednak tej wiedzy z poradników w ogóle nie potrafi zastosować w praktyce. Gdy zwracam mu na to uwagę, zgadza się ze mną. Ta jego nieporadność bierze się stąd, że czyta już kolejną książkę, która kompletnie przeczy tezom zawartym w poprzedniej.
To faktycznie ma kłopot.
Dlatego mam radę dla wszystkich korpo-niewolników. Czytajcie mniej literatury "do pracy", a więcej książek będących "ucieczką od pracy". Bo to wam bardziej pomoże.
A niby jak?
W tych książkach jest o wiele więcej lepszych inspiracji niż w klasycznych poradnikach. Pamiętam, jak pierwszy raz przeczytałem "Cesarza" Ryszarda Kapuścińskiego. Wiedziałem, że książka powstała pod koniec lat 70., że opisuje relacje panujące na dworze cesarza Etiopii Heile Selassiego, ale ja czytałem ją, już pracując w korporacji. I nie mogłem wyjść z podziwu, jak Kapuściński doskonale sportretował relacje i mechanizmy panujące w moim świecie zawodowym. Wojenki o to, kto znajdzie się najbliżej ucha cesarza, formowanie się dworu, w którym hierarchia wyraża się choćby sposobem usadzenia w samolocie podczas zagranicznych podróży. Przecież tak samo jest w korpo-świecie.
Gdzie znaczenie ma choćby to, gdzie i jaki kto ma gabinet. I czy narożny, czy tylko z jednym oknem.
Albo jak kto często widywany jest pod gabinetem szefa.
Fakt, miałem kiedyś kolegę, który był znany z tego, że godzinami snuł się w okolicach gabinetu naczelnego.
I co, zrobił karierę?
Zrobił...
No widzi pan (śmiech).
Co jeszcze poza "Cesarzem"?
Świetne są biografie. Nie tylko ludzi biznesu w stylu Donalda Trumpa czy Steve’a Jobsa albo menedżerów takich jak Jack Welch (długoletni CEO General Electric - red.), lecz także sportowców czy muzyków. Bo one pokazują, że karierę buduje się latami i że trzeba po drodze zaliczyć wzloty i upadki, kontuzje i konflikty. Ale na koniec zawsze jednak o sukcesie decyduje to, czy się miało wizję, czy też nasza kariera to był tylko dryf. Wie pan, ostatnio zafascynowała mnie biografia ojca Tadeusza Rydzyka "Imperator", którą napisali dwaj reporterzy "Gazety Wyborczej".
Podobno uczciwa i dobrze napisana...
Strawna dla każdego niezależnie od tego, jak oceniają działalność redemptorysty z Torunia. Już trzy osoby w firmie ją ode mnie pożyczały. Mówię o niej dlatego, że ona pokazuje Rydzyka jako świetnego wizjonera i organizatora. On w pewnym momencie swojego życia znalazł się w Niemczech, tam zobaczył, jak w Zachód uderza mocna i trudna do powstrzymania fala laicyzacji. Wyciągnął stąd logiczny wniosek, że podobne rzeczy będą się działy również w Polsce, ale wiedział, że jakąś grupę społeczeństwa te przemiany będą przerastać i przerażać. I właśnie dla nich zbudował Radio Maryja. Ono się może komuś podobać albo nie, ale trudno odmówić temu rozumowaniu sensowności. A potem jeszcze potrafił zmienić wizję w bardzo konkretne czyny i stworzył medialne imperium. Myślę, że tak skutecznych przedsiębiorców jak Rydzyk w polskim biznesie naprawdę nie ma aż tak wielu.
@RY1@i02/2014/056/i02.2014.056.00000280a.806.jpg@RY2@
wojtek górski
Maciej Balcerzak radca prawny, korporacyjny niewolnik pracujący w korporacjach od wielu lat na różnych stanowiskach (ostatnio w Orange Polska). Napisał dwie książki: powieść "Gaga. Warszawski wilkołak" (2011) i poradnik "Planeta korporacja. Jak przetrwać, zrobić karierę, zostać prezesem?" (2013)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu