Discovery Sport? To jak podkolanówki do kostek
jazda pod prąd
Ci, którzy regularnie czytują tę kolumnę, wiedzą, że nie przepadam za SUV-ami. Owszem, zdarzało mi się wyrażać w dość górnolotnych słowach swój podziw dla ich osiągów, komfortu, prestiżu, uniwersalności etc., ale gdzieś na końcu, małym druczkiem zawsze dopisywałem: "Ale i tak jest do d..y". A skoro już przy czterech literach jesteśmy, to amatorzy SUV-ów we wszelkich dyskusjach argumentują, że auta te, cytuję: "Prezentują wysoki poziom bezpieczeństwa czynnego i biernego". Ale mnie bezpieczeństwo czynne kojarzy się wyłącznie z prezerwatywą. Bierne zatem musi oznaczać majtki, których tył wykonano ze wzmacnianej stali.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.