Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Splątanie

26 czerwca 2018

W świecie powieści Olgi Grjasnowej gubią się nie tylko czytelnicy, ale i bohaterowie. To świat wielu języków, odrębnych narracji historycznych i splątanych tożsamości. Masza jest poliglotką. Mówi po azersku, rosyjsku, francusku, niemiecku, angielsku, arabsku. Dzięki temu może się odnaleźć wszędzie na świecie, ale nie odnajduje się nigdzie. Może za dużo nici wiąże ją z przeszłością. Żydowskie korzenie rodziny każą jej dźwigać piętno Zagłady, sama Masza wychowała się w Azerbejdżanie. Wspomnienia z wojny o Górski Karabach będą towarzyszyć jej trwale, a emigracja z rodzicami do Niemiec niekoniecznie okaże się początkiem nowego, szczęśliwego życia. Jest w powieści scena, w której matka Maszy, nauczycielka gry na fortepianie, ze zdumieniem dowiaduje się, że rodzice jej niemieckich uczniów oczekują, że lekcje będą sprawiać dzieciom przyjemność. Dla kobiety wychowanej w Związku Sowieckim, gdzie muzykę traktowano ze śmiertelną powagą, a lekcje gry na instrumencie wiązały się z twardą dyscypliną, podobne żądanie zdaje się absurdem. Rodzice bohaterki myślą kategoriami człowieka postsowieckiego, tym trudniej jest im stawiać czoła uprzedzeniom zachodnich Europejczyków wobec obcych.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.