Dziennik Gazeta Prawana logo

By działać z chłodną głową

1 lipca 2018

Przy przetwórstwie tworzyw sztucznych problemem jest przegrzewanie się maszyn służących do ich produkcji. Wynalazcom z Torunia udało się uporać z tym problemem i nawet trzykrotnie zwiększyć wydajność urządzeń

Tworzywa sztuczne, np. plastikowe przegrody torów pływackich na basenach czy opakowania do żywności, powstają w specjalnych maszynach - wytłaczarkach. Ich zasada działania przypomina nieco olbrzymie maszynki do mielenia mięsa. Do pojemnika zasypowego wrzuca się granulat oraz różne dodatki, z których ma powstać finalny produkt. Po zmieleniu przez specjalne ślimaki (można je porównać do nożyków i śruby w maszynce do mięsa) oraz podgrzaniu dochodzi do wymieszania i łączenia się cząsteczek, a z maszyny wytłaczany jest gotowy profil, np. rura lub folia. Tak powstają np. nanokompozyty, czyli połączenie polimerów (główny składnik wszelkich tworzyw sztucznych) z nanozwiązkami. Dzięki temu finalny produkt (folia) przepuszcza np. parę wodną (może to mieć zastosowanie przy pakowaniu chleba - materiał, który nie ma takiej cechy, powodowałby szybsze psucie się pieczywa). Poprzez użycie konkretnej mieszanki różnych rodzajów granulatów możemy stworzyć produkt o właściwościach, których akurat potrzebujemy, np. o określonej twardości czy cechach biobójczych uniemożliwiających rozwój bakterii. Różnorodność jest naprawdę duża.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.