Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Mroczny, skupiony i małomówny

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Zagram materiał z »Phantom Radio«, ale też sporo starszych piosenek. Cieszę się, że ponownie do was wrócę, bo zawsze spotykam się z dobrą atmosferą, ludźmi, no i jedzeniem" - zapowiadał w wywiadzie dla "Kultury" Mark Lanegan kilka miesięcy temu. Muzyk zagra u nas dwukrotnie, najpierw w stolicy, a dzień później w Krakowie.

Koncerty zbiegną się z premierą płyty "A Thousand Miles of Midnight", która ukaże się 23 lutego. Znajdą się na niej remiksy utworów z wydanego na jesieni longplaya "Phantom Radio" oraz epki "No Bells On Sunday". Odpowiadają za nie m.in. UNKLE, Moby, Thomas Barfod, Mart Stewart oraz Greg Dulli z Afghan Whigs i Soulsavers, z którymi Lanegan współpracował.

Na "Phantom Radio" rządzą duszny, mroczny klimat i niespecjalnie wesołe teksty Lanegana. Artysta nawiązuje też do mrocznej elektroniki, krautrocka, muzyki niemieckich eksperymentatorów pokroju Kraftwek, Can, Neu!, z którymi zderzył się już w latach 70.

Na koncercie może być podobnie mrocznie jak na "Phantom Radio". Ubrany na czarno Mark nie należy do tych, którzy bawią publikę ze sceny. Jest skupiony, małomówny, zdarza mu się tylko wymamrotać "dziękuję" między piosenkami. Uwodzi wokalem, śpiewając nie tylko swoje piosenki. W setliście obecnej trasy są chociażby numery, które nagrywał ze wspomnianym Soulsavers. Zdarzyło mu się także wykonać piosenkę kultowej dla fanów grungeu kapeli Screaming Trees. Tym numerem Lanegan, który skończył niedawno 50 lat, przypomina, że ma za sobą niezwykle barwną przeszłość. Współpracował przecież z takimi gigantami jak Mad Season czy Queens of the Stone Age, a do tego muzykował z Kurtem Cobainem, zanim ten zyskał sławę z Nirvaną. Dzisiaj tworzy już w mniej grungeowym klimacie, ale wcale nie mniej wciągającym.

Na koncerty Lanegana warto przyjść wcześniej, bo przed nim zagrają inni ciekawi artyści, np. Duke Garwood, multiinstrumentalista z Londynu, który kolaborował z Laneganem przed kilku laty. Garwood ma też za sobą współpracę z The Orb i Savages. Oprócz niego wystąpi także duet The Faye Dunaways, którego członkowie to też dobrzy znajomi Lanegana. Zapowiada się wyjątkowa trzydaniowa uczta.

@RY1@i02/2015/030/i02.2015.030.19600070b.802.jpg@RY2@

Redferns/Getty Images

Mark Lanegan na pewno zaprezentuje nie tylko nowe piosenki

Wojciech Przylipiak

Mark Lanegan Band | 18, 19.02 | Warszawa, Progresja; Kraków, Fabryka

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.