Muzyczne nowości
Praca w studiu jest dla mnie jak medytacja - powiedział mi w zeszłym roku w rozmowie Boris Blank. Ta medytacja zajmuje go już od ponad 30 lat. Z jakim skutkiem, można się przekonać dzięki podwójnemu albumowi "Electrified". Blank zebrał na nim 40 niepublikowanych piosenek dobrze ilustrujących jego szerokie muzyczne horyzonty. Bo Blank to ktoś więcej niż tylko połowa duetu Yello. Fan jazzu, muzyki poważnej, jeden z pionierów samplingu, wcisnął tu kompozycje z naleciałościami latino, techno, electro. Tylko część brzmi jak wyjęta z repertuaru Yello. Kilka kompozycji powstało w legendarnym studiu Rote Fabrik w Zurychu. Boris nagrywał je jeszcze na kasetach magnetofonowych. Jego numery charakteryzują się intensywnym bitem, oszczędnością i pozorną prostotą. Oto jak z głową można korzystać z syntezatorów i sampli.
@RY1@i02/2015/005/i02.2015.005.19600050b.804.jpg@RY2@
Trudno w to uwierzyć, ale Shirley Bassey, która wciąż nagrywa nowe płyty i daje koncerty, podpisała swój pierwszy profesjonalny wokalny kontrakt w tym samym roku, w którym Dwight Eisenhower został zaprzysiężony na 34. prezydenta Stanów Zjednoczonych. Od tamtego czasu minęło ponad 60 lat, w trakcie których urodzona w Walii Bassey stała się legendą wokalistyki zarówno na Wyspach (za co otrzymała od królowej Elżbiety tytuł Damy), jak i w Stanach (głównie dzięki piosenkom do filmów o Jamesie Bondzie). Na jej najnowszym krążku "Hello Like Before" zbierającym najważniejsze bądź najbardziej inspirujące dla niej numery Bassey nagrała na nowo bondowskiego "Goldfingera". Jest tu też piosenka, której sławę dało wykonanie Marilyn Monroe. "Diamonds Are A Girl’s Best Friend" Bassey zaśpiewała ją w towarzystwie Palomy Faith.
@RY1@i02/2015/005/i02.2015.005.19600050b.805.jpg@RY2@
Folk, rock, blues, a nawet rejony reggae porusza na swojej najnowszej płycie Piotr Bukartyk. Taki miszmasz nie powinien dziwić, jak spojrzy się na karierę tego wokalisty, gitarzysty i tekściarza. Zaczynał od poezji śpiewanej, wygrywał festiwale studenckie. Potem była współpraca z kabaretem Pod Egidą, a wreszcie płyta "Szampańskie wersety", za którą otrzymał nominację do nagrody Fryderyka w kategorii "Album roku - dance & techno", u boku płyt Norbiego czy Stachursky’ego. Od kilku lat regularnie występuje na Przystanku Woodstock, nagrywa też poetycko-rockowo-bluesowe płyty. Mieszance gatunków na ostatniej z nich, "Kup sobie psa", towarzyszą niepozbawione humoru teksty jego autorstwa. Muzyk nie powala na niej swoim dość monotonnym wokalem i niespecjalnie skomplikowanymi kompozycjami, ale swoich fanów na pewno zadowoli.
@RY1@i02/2015/005/i02.2015.005.19600050b.806.jpg@RY2@
Wojciech Przylipiak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu