Fawele to stan umysłu
Synonim biedy, strachu i brutalnych morderstw - to tylko część prawdy o slumsach Rio de Janeiro. Ale i tu można zamieszkać w fajnym hostelu albo wpaść na dobrą imprezę
Ciągną się po horyzont. Na drodze z lotniska Tom Jobim do centrum Rio w zasadzie nic innego nie widać, tylko niekończący się krajobraz prowizorycznych domków i ruder. Dopiero kiedy mijamy tunel Reboucas, Rio zaczyna przypominać siebie z pięknych pocztówek czy relacji z trwających właśnie igrzysk olimpijskich. Ale i tu fawele są na każdym kroku. - Jak przyjedziesz, zadzwoń, wybierzemy się do jednej - zapraszał już wcześniej Marek, który mieszka w Rio od prawie czterech lat, a na Uniwersytecie Stanowym pisze doktorat właśnie o fawelach.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.