W WOLNEJ CHWILI
Jeff Beck to wielokrotny laureat Grammy, wprowadzony do Rock and Roll Hall of Fame, i to dwukrotnie: jako członek The Yardbirds oraz za solową twórczość. Chociażby to powoduje, że nie powinno się obok jego nowej płyty przejść obojętnie. Jeden z najlepszych gitarzystów w historii (w czołówce zestawień wielu ważnych magazynów muzycznych) właśnie wydał nowy krążek "Loud Hailer". Po sześciu latach przerwy przygotował powalający zestaw. Już pierwszy numer "The Revolution Will Be Televised" daje porządnego kopa, po którym ślad zostaje przez długi czas. Surowy blues, rockowy sznyt - Jeff Beck pokazuje, że wciąż wie, jak porządnie traktować gitarę, by wydawała dźwięki, które nie dają spokojnie siedzieć. Robi to w towarzystwie dwóch ciekawych artystek z Londynu, gitarzystki Carmen Vandenberg oraz wokalistki Rosie Bones. Bywa tu ciężko i chropowato, ale też balladowo, funkowo i psychodelicznie. Dźwięki mogą momentami kojarzyć się z ostatnimi, surowymi dokonaniami Jacka White’a. Mocna płyta dla fanów gitarowego grania.
@RY1@i02/2016/146/i02.2016.146.196000800.801.jpg@RY2@
Piąta studyjna płyta Josepha Mounta i jego projektu Metronomy. "Summer 08" bardzo łatwo wpada do głowy, ale... równie szybko z niej wypada. Mam wrażenie, że to jeden z tych przyjemnych podczas słuchania albumów, które po kilku dniach kompletnie przestaną przyciągać uwagę. Joseph przygotował dziesięć wpadających w ucho electropopowych pulsujących numerów opartych na prostych bitach. Wokalnie wspomogła go szwedzka wokalistka Robyn. Udało mu się wypracować tu momenty genialne, jak chociażby finalny "Summer Jam" z solówką na klawiszach, przywołujący na myśl zabawy syntezatorami Giorgio Morodera. Uwagę przykuwa też przestrzenny, na zmianę jakby lekko rozmarzony i energiczny "Hang Me Out to Dry". Obawiam się jednak, że krążek nie doczeka się nominacji do Mercury Prize, jak "The English Riviera" z 2011 roku, czy miejsca w pierwszej siódemce UK Chart, jak poprzednik Metronomy "Love Letters". To tylko zestaw przyzwoitych piosenek, bez żadnego ryzyka, poszukiwania. Nie wiem nawet, czy fanom wystarczy, by polubić tę płytę.
@RY1@i02/2016/146/i02.2016.146.196000800.802.jpg@RY2@
Muzeum Powstania Warszawskiego trzyma wysoki poziom. Po wielu udanych projektach muzycznych, które w ciągu ostatnich lat przygotowali (chociażby ostatnim z płytą "Placówka ’44" z muzyką Voo Voo), przyszedł czas na kolejny. Z okazji 72. rocznicy wybuchu powstania zaproszono do współpracy Andrzeja Smolika (muzyka) oraz Natalię Grosiak i Miuosha (teksty i wokale). W oparciu o wspomnienia tych, którzy przeżyli powstanie, ta trójka przygotowała wyjątkowy album. Znakomicie łączy wzruszające wspomnienia z powstania ze współczesną elektroniką, hip-hopem, alternatywnym popem z klasycznymi instrumentami. Delikatny głos Grosiak idealnie pasuje do opowieści pani Danuty czy Aluni. Nie powinny pozostawić was obojętnymi. Mistrzem w budowaniu wciągającego, opartego na różnych muzycznych kierunkach klimatu okazał się też ponownie Smolik. Dzisiaj (29.07) w parku Wolności na terenie Muzeum Powstania Warszawskiego odbędzie się koncert promujący to wydawnictwo, na którym oprócz autorów pojawią się aktorzy Magdalena Berus oraz Dawid Ogrodnik, czytający wspomnienia powstańców.
@RY1@i02/2016/146/i02.2016.146.196000800.803.jpg@RY2@
Wojciech Przylipiak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu