Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Mecz w cieniu seksskandalu

27 czerwca 2018

Przed spotkaniem Hiszpania-Czechy o wyskokach Davida de Gei mówi się bodaj więcej niż o formie zawodników i możliwym wyniku

Hiszpańscy bramkarze nie mają szczęścia do wielkich piłkarskich imprez. Tuż przed mistrzostwami świata w 2002 r. Santiago Canizares oddawał się porannym zabiegom upiększającym. W pewnej chwili upuścił niechcący flakon z perfumami, który rozbił się w drobne kawałki. Szkło przecięło ścięgno piłkarza i w efekcie Canizares na mundial nie pojechał.

Tym razem padło na Davida de Geę, który jednak na mistrzostwa Europy pojechał. We Francji może jednak nie zagrać ani minuty, ponieważ media huczą właśnie o seksskandalu, w który zamieszany ma być bramkarz Manchesteru United. Według zeznań poszkodowanej kobiety, która zachowuje anonimowość, w 2012 r. de Gea miał zorganizować spotkanie, na którym zmusił kobietę do seksu z kolegami z reprezentacji U-21 - Isco i Ikerem Muniainem.

- To wszystko kłamstwa, nie ma w tym cienia prawdy. Moi prawnicy już zajmują się sprawą. Ktoś chce nadszarpnąć mój wizerunek, ale ja się nie dam. Rodzina i koledzy z zespołu stoją za mną murem - tak całą sytuację komentuje de Gea.

Problemy bramkarza to niejedyne kłopoty Hiszpanów przed dzisiejszym meczem z Czechami. W ostatnim sprawdzianie przed Euro piłkarze Vicente del Bosque, grając w naprawdę mocnym składzie, przegrali bowiem 0:1 z... Gruzją. Aktualni mistrzowie Europy wyraźnie nie grali na sto procent, ale porażka z Gruzinami, którzy w eliminacjach zajęli przedostatnie miejsce w grupie D (wyprzedzili tylko Gibraltar), to dla kibiców duży powód do zmartwień. Hiszpańskie media pisały o "poważnym ostrzeżeniu przed Euro".

- Mieliśmy zwyciężyć i podbudować swoje morale przed turniejem, ale zawiedliśmy - martwił się po meczu del Bosque. Selekcjoner zapewnił jednak, że porażka nie będzie miała żadnego wpływu na formę jego piłkarzy. - Przygotowaliśmy się świetnie do mistrzostw i chcemy to pokazać. Nie boimy się nikogo - zapowiedział.

Ich rywale są w znacznie lepszych humorach, ponieważ najpierw rozbili Maltę 6:0, a tuż przed turniejem pokonali Rosję 2:1. Co prawda to Sborna pierwsza objęła prowadzenie, ale przez większość meczu grę dyktowali właśnie Czesi. Tuż po przerwie na 1:1 trafił Tomáš Rosický, a w samej końcówce o zwycięstwie przesądził Tomáš Necid.

Mecz Hiszpanów z Czechami będzie miał również polski akcent. Sędzią głównym spotkania będzie Szymon Marciniak. Asystentami sędziego z Płocka zostali Paweł Sokolnicki i Tomasz Listkiewicz, a arbitrami pomocniczymi - Radosław Siejka, Paweł Raczkowski i Tomasz Musiał.

Kacper Rogacin

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.