Piotr Kofta poleca
@RY1@i02/2016/092/i02.2016.092.196000400.805.jpg@RY2@
Nie umiem pływać, a wodę najchętniej podziwiam we własnej wannie. Nic więc dziwnego, że wiedziony szczególną odmianą Schadenfreude bardzo lubię czytać o morskich katastrofach. I nieodmiennie zdumiewa mnie, że ludzkość potrafiła najpierw zbudować, a potem zepsuć coś tak nieludzko wielkiego jak statek.
@RY1@i02/2016/092/i02.2016.092.196000400.806.jpg@RY2@
Ciekawe, że o katastrofach statków powstaje bardzo przyzwoita literatura faktu. Na pierwszy ogień weźmy , rzecz o pewnej straceńczej wyprawie badawczej na Ocean Arktyczny. W 1879 roku USS "Jeanette" pod dowództwem kapitana George’a De Longa wypłynęła z San Francisco, by udowodnić niedowiarkom, że przez Cieśninę Beringa w stronę niezdobytego bieguna północnego sączy się ciepły prąd, bliźniaczy odpowiednik Golfsztromu. "Jeanette" naturalnie utknęła w lodzie u brzegów Syberii, a następnie, po półtora roku dryfu, została przez ten lód zmiażdżona. Załoga postanowiła pieszo - tak, pieszo - przebyć tysiąc mil po oceanicznym lodzie ku delcie Leny. Niesamowita historia, a Sides imponuje warsztatem i narracyjną sprawnością.
@RY1@i02/2016/092/i02.2016.092.196000400.807.jpg@RY2@
Wciągające traktuje o zdarzeniu jeszcze osobliwszym: oto jesienią 1820 roku, pośrodku Pacyfiku, ogromny kaszalot taranuje i zatapia statek wielorybniczy "Essex" - załoga pod przywództwem kapitana Pollarda, hamletyzującego nieudacznika, umyka na trzech małych łódkach. Przed nimi tysiące kilometrów największego ziemskiego akwenu, a także inne atrakcje: głód, pragnienie, szaleństwo, kanibalizm. Dzieje "Essexa" zainspirowały Hermana Melville’a do napisania "Moby Dicka" - w 2015 roku "W samym sercu morza" doczekało się zaś ekranizacji w reżyserii Rona Howarda.
@RY1@i02/2016/092/i02.2016.092.196000400.808.jpg@RY2@
Na koniec proponuję dopracowaną w każdym szczególe " - rzecz o zatopieniu przez niemieckiego U-boota gigantycznego luksusowego liniowca (230 metrów długości, 800 członków załogi, 2000 pasażerów) płynącego w maju 1915 roku na trasie Nowy Jork - Liverpool. Larson wykonał znakomitą pracę: to nie jest książka o morskiej katastrofie, ale wielowymiarowa opowieść o narodzinach XX wieku. ©?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu