Bydgoskie taśmy, czyli anatomia zbrodni
Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej powszechnie jest kojarzone z aktami - popularnie określanymi mianem teczek. Jednak zgromadzono w nim nie tylko dokumentację w formie papierowej, ale również audiowizualnej. Mimo niszczenia (zwanego w języku archiwalnym brakowaniem) zachował się pokaźny zbiór, niekiedy bardzo interesujących, nagrań fonicznych i audiowizualnych. Wystarczy tylko wspomnieć, że w ogólnie dostępnym zasobie IPN znajduje się ponad 1500 filmów, z czego ponad 2/3 jest "plonem" pracy funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa (SB), a kolejnych 225 - wojskowej bezpieki. W większej części są to materiały operacyjne i szkoleniowe. Zapewne materiałów tych byłoby zdecydowanie więcej, gdyby nie obowiązujące w resorcie spraw wewnętrznych przepisy, w myśl których filmy operacyjne służyły de facto jedynie do celów bieżących - ich żywot był związany z prowadzonymi przez SB sprawami operacyjnymi. Nie bez znaczenia było też zacieranie śladów działalności bezpieki w 1989 r. i na początku 1990 r. Wtedy to w pierwszej kolejności niszczono dokumentację (w tym również filmową) z lat 80. XX w. Niemniej filmy, które przetrwały do dzisiaj - zarówno te o charakterze operacyjnym, jak i szkoleniowym, dokumentacyjnym czy śledczym - są dzisiaj bezcennym wręcz świadectwem epoki.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.