Dzieje PRL wyjęte z szafy Kiszczaka
Kolejna ujawniona wczoraj przez IPN teczka byłego szefa bezpieki zawiera dokumenty dotyczące krytycznych momentów z czasów Polski Ludowej
Na podstawie tych źródeł można stawiać tezę, że Czesław Kiszczak był w końcówce PRL rozczarowany. Głównym powodem frustracji było to, że nie został premierem po częściowo wolnych wyborach w 1989 r. Niepewność co do rozwoju wydarzeń widać z zachowanych przez generała depesz PAP dotyczących zagranicznej oceny sytuacji w Polsce po 4 czerwca 1989 r., gdy mimo porażki elita PZPR liczyła na utrzymanie władzy. Depesze jako poufne docierały jedynie do władz. W jednej z nich, cytującej wywiad, jakiego Jacek Kuroń udzielił francuskiej "Liberation", podkreślone są zdania, z których wynika, że mimo sukcesu opozycja nie przejmie steru. "Wykluczone, by Solidarność utworzyła rząd i wzięła władzę. Tym bardziej wykluczone jest uczestnictwo w rządzie koalicyjnym" - mówił Kuroń, tłumacząc, że Solidarność miałaby przeciwko sobie wrogi aparat państwa i nie mogłaby skutecznie rządzić. W innej depeszy podkreślony jest akapit o generale Wojciechu Jaruzelskim, który w wywiadzie dla brytyjskiego "The Independent" dał do zrozumienia, że "kres komunistycznego panowania nastąpi w 1993 roku". Z jego słów wynikało, że proces oddawania władzy przez PZPR rozłoży się na lata. A ponieważ Jaruzelski szykował się do roli prezydenta, pewnym kandydatem na premiera wydawał się Kiszczak.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.