Dewocja i wątpliwości
W KINACH Chociaż "Milczenie" Martina Scorsese nie jest złotem, to zarazem kino fascynujące i niejednoznaczne
Scorsese powiedział kiedyś, że zazwyczaj kręci jeden film dla widzów, a następny dla siebie. Tę taktykę najdobitniej unaocznia właśnie przypadek "Milczenia". Reżyser przez 30 lat starał się pozyskać fundusze na adaptację powieści Shusaku Endo i dopiero sukces kasowy "Wilka z Wall Street", największego hitu w karierze, mu to umożliwił. Efekciarski, hedonistyczny "Wilk..." kontra mistyczne, surowe "Milczenie" - trudno o większy kontrast właściwie na każdym poziomie: komercyjnym, fabularnym, estetycznym.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.