Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

We własnym kręgu

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

REPORTAŻ Znakomite "Szczęśliwe wyspy Oceanii" Paula Theroux, czyli przewrotna opowieść o pożytkach z izolacji i samotności

Oto początek lat 90. zeszłego wieku - nim zdołaliśmy ochłonąć po Fukuyamowskim końcu historii, czyli Jesieni Ludów 1989 r. i upadku żelaznej kurtyny, świat zaczyna wpadać w kolejne oscylacje: wybucha pierwsza wojna w Zatoce, o której dziś, w roku 2017, wiadomo to, czego nie wiedzieliśmy wówczas - że nie była wojną demokracji (USA) z dyktaturą (Saddam Husajn), lecz prologiem nowej epoki, w której demokracje zaczną się z wolna zwijać, a wiara w to, że postęp wiąże się z wolnością i prosperity, okaże się żałośnie naiwna.

Na razie jednak pewien zbliżający się do pięćdziesiątki pisarz i podróżnik postanawia zrealizować swoją idée fixe - pragnie popływać łódką wśród wysp Oceanii. W tym celu nabywa składany kajak i wlecze go ze sobą przez tysiące kilometrów, od Nowej Zelandii po Hawaje, wzbudzając podejrzliwość służb celnych i wprawiając tubylców w dobry humor. Co więcej, istotnie pływa tym kajakiem; kajak naturalnie nie nadaje się do pełnomorskich wędrówek, ale w wyspiarskich krajach Melanezji i Polinezji w zupełności wystarcza, by dotrzeć tam, dokąd dociera mało kto. I kolejna sprawa: kajak jest jednoosobowy. Pisarz także jest sam - zarówno w tym sensie, że nie ma żadnego towarzysza podróży, jak i w tym, że zostawia za sobą zgliszcza małżeństwa zakończonego przykrym rozwodem.

Paul Theroux, jeden z najwybitniejszych pisarzy podróżników drugiej połowy XX w. (osobiście, ukrzyżujcie mnie za tę herezję, cenię go wyżej niż Kapuścińskiego), kluczem do "Szczęśliwych wysp Oceanii" uczynił właśnie izolację i samotność - na wielu poziomach, poczynając od osoby narratora; u Theroux narrator się nie ukrywa, stanowi bowiem istotną składową opowieści, nasączając ją nostalgicznym sarkazmem i paradoksalną wrażliwością mizantropa. Bycie samotnym w zatomizowanej zbiorowości ludzi samotnych - czyli w większości społeczeństw Zachodu - nie ma w sobie nic szczególnego. Ale w Oceanii sprawy mają się inaczej: w małych społecznościach karty rozdaje wspólnota plemienna, klanowa i rodzinna, a człowiek bez rodziny jest odmieńcem, w zasadzie żywym trupem. Podróżnik wywołuje konsternację, a może nawet budzi obrzydzenie, nie z powodu białej skóry, ale z racji swojego odseparowania. Odseparowania w odseparowanym świecie.

Bo Theroux nie byłby sobą, gdyby poprzestał na takiej perspektywie - ostatecznie rozsypane po gigantycznym Pacyfiku wyspy też są symbolem izolacji. Oceania to praktycznie osobne, samowystarczalne uniwersum. Spowite aurą niesamowitości są w tej książce sceny, gdy narrator, rozbiwszy obóz na jakiejś plaży z widokiem na turkusową lagunę, słucha przez małe radyjko informacji o rozpoczynającej się wojnie. Równie dobrze mogłaby to być transmisja z innej planety, opóźniona o lata świetlne.

Jak jednak odróżnić mit od rzeczywistości? Czy ta izolacja nie jest jedynie pozorna? Większość wysp nosi blizny po ranach, jakie centrum zwykło zadawać peryferiom ze zbyt dobrym klimatem: ślady rabunkowego kolonializmu, masowej turystyki, społecznej anomii, migracji za pracą, globalizacji gospodarczej, wreszcie: okrutnych wojen prowadzonych przez kogo innego. I jest to, nie zapominajmy, ogląd spraw sprzed ćwierćwiecza. Czy istnieje na to jakieś lekarstwo? Theroux z właściwą sobie przewrotnością zdaje się odpowiadać: owszem, istnieje. Odpowiedzią na wampiryczną zaborczość współczesnej cywilizacji może być tylko totalne désintéressement jej wątpliwym dorobkiem, zamknięcie się we własnym kręgu, brak ciekawości, pogarda albo przynajmniej obojętność względem obcych. Ci, którzy są otwarci, zginą. Przetrwają ci, którzy polinezyjskim zwyczajem w akcie odrzucenia pokażą wrogom i przybyszom gołą dupę.

@RY1@i02/2017/034/i02.2017.034.19600060a.802.jpg@RY2@

fot. Leemage/ EAST NEWS

Piotr Kofta

@RY1@i02/2017/034/i02.2017.034.19600060a.801.jpg@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.