Socjalista na dobre i na złe
B ył uosobieniem wszystkiego, co komuniści najbardziej chcieli zniszczyć” – napisał o nim Norman Davies. A knuć przeciwko Rosjanom Kazik zaczął już jako nastolatek – w gimnazjum założył tajną, radykalną organizację patriotyczną. W 1911 r. za walkę z caratem skazano go na 8 lat więzienia i zesłanie na Sybir. Po powrocie do Polski wszedł w skład Komitetu Centralnego PPS, a potem został jego sekretarzem generalnym.
W II RP zasłynął działalnością społeczną – roztoczył opiekę nad rodzinami powstańców, walczył o lepsze traktowanie więźniów, krzewił spółdzielczość. Po przewrocie majowym ostro krytykował sanację. Przed aresztowaniem uchronił go sam Piłsudski, który wykreślił jego nazwisko z listy wrogów władzy ze słowami: „Co by o mnie powiedziano, gdybym więźnia Szlisselburga zamknął w twierdzy”.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.