Dziennik Gazeta Prawana logo

Tak tylko doradzamy

28 czerwca 2018

Organizacje pro-life w USA czy Izraelu dysponują znacznie większymi siłami niż te działające w Polsce. Co im daje tak duże wpływy?

Tom miał 38 lat, czwórkę dzieci, mieszkał w Oklahoma City i nie przepuścił żadnej okazji, by wziąć udział w antyaborcyjnym wiecu. "To szokujące, jak wiele kobiet zostaje okaleczonych, nie mówiąc już o zabitych dzieciach. I ten fakt, że dzieci czują każdy moment aborcji. Każde uderzenie bólu, tak jak my to czujemy, one to czują, sam wiesz, kiedy tniesz je, obracasz i wysysasz z macicy - opowiadał. - Na 100 proc. wierzę, że aborcja to zabijanie niewinnego ludzkiego istnienia. Żadne prace badawcze czy cokolwiek innego nigdy nie sprawi, żebym miał zmienić zdanie: od chwili poczęcia tam jest dziecko". Ale Tom wiedział też, że sprawa aborcji ma drugie dno. "To choćby rynek handlu dziecięcymi częściami ciała, wielomiliardowy przemysł, który używa UPS i FedEx do dostarczania ich po całym kraju. I wszyscy udają, że nie wiedzą, co się dzieje" - dowodził. A wszystko to składa się w współczesną Sodomę i Gomorę. "Jeżeli nie wierzyć w Stwórcę, to jakie ma znaczenie to, że zniszczone zostało ludzkie życie, bez względu na to, czy chodzi o płód, dziecko czy cokolwiek innego?" - dorzucał.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.