Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Wina w barwie bursztynu

Wina w barwie bursztynu
19 grudnia 2019
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Te wina nie są oczywiste w odbiorze, choć stoi za nimi wiele wieków tradycji. Pamiętam doskonale pierwszą wizytę w tradycyjnej gruzińskiej winiarni - marani. Przypominam sobie początkową ekscytację i następujące po niej stopniowe zdziwienie. Rozglądałem się, słuchałem i oczom nie wierzyłem. Nic się tu nie zgadzało!

Wcześniej miałem możliwość odwiedzenia pod kątem winiarskim wiele klasycznych, nowoczesnych winiarni, wiecie – Włochy, Hiszpania, Portugalia... Obróbka wina zazwyczaj wyglądała inaczej. Lśniące zbiorniki ze stali nierdzewnej, nowoczesne stoły do selekcji gron, prasy pneumatyczne, wiele elementów tej technologicznej układanki było pod komputerową kontrolą. W Gruzji – tradycyjne marani okazało się prostym, by nie rzec wręcz czasem prymitywnym, pomieszczeniem. Qvevri czyli amfor, w których powstaje wino, właściwie nie było widać, bo niemal w całości zakopane są w ziemi. Zauważałem niemodne, leciwe drewniane „prasy” sacnacheli, w których nogami wyciska się grona, pod ścianą stały proste drewniane mieszadła i tykwy... Wszystko wyglądało tak, jak gdyby czas tych miejsc się nie imał, jakby zmiany i winiarskie trendy w ogóle tu nie docierały.

I tak jest w istocie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.