Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Gentryfikując futbol

5 września 2019
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

W ciągu ostatnich 30 lat angielska liga piłkarska przypominała laboratorium, w którym sprawdzano, czy da się do zarządzania sportem przeszczepić myślenie neoliberalne. Efekty przeszły najśmielsze oczekiwania.

Eksperyment, jak przypominają Joshua Robinson i Jonathan Clegg, autorzy książki „Klub”, zaczął się na przełomie lat 80 i 90. XX w., gdy grupka cwaniakowatych biznesmenów postanowiła zrobić porządek z futbolem. Z grubsza powtórzyć to, co premier Margaret Thatcher uczyniła z brytyjską gospodarką. A więc najpierw trzeba wytypować paru faworytów i dać im wielkie pieniądze, które dotąd miała do dyspozycji cała branża. A co z resztą? Niech sobie umiera, jak nie potrafi się dostosować.

Oto, co się wydarzyło: grupka najsłynniejszych angielskich klubów (Manchester United, Arsenal Londyn, Liverpool, Tottenham Hotspur i Everton) – a właściwie ich nowi właściciele – dogadali się z prywatnymi stacjami telewizyjnymi w sprawie sprzedaży praw do pokazywania ich meczów. Wielka Piątka podzieliła między siebie większość pieniędzy z tego tytułu. A następnie powiedziała pozostałej setce zawodowych drużyn piłkarskich ze wszystkich klas rozgrywkowych, że mogą się do nich przyłączyć. Przy czym nie ma mowy o żadnej równości. Zyski nie będą dzielone solidarnie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.