Zimny powiew znad portu
Latem nie tylko ludzie poszukują chłodu, lecz także przemysł – który przy okazji liczy na niezłe oszczędności
Chłód kosztuje. Dlatego ci, którzy go potrzebują, są gotowi zrobić wiele, by zaoszczędzić na kosztach jego wytwarzania. Dotyczy to także portów, które wyposażone są w chłodnie oraz stanowiska dla kontenerów chłodniczych. Agregaty utrzymujące w tych drugich niskie temperatury, gdy w środku lata pracują na pełnych obrotach, zużywają od 3 kW do 6 kW energii elektrycznej (to mniej więcej tyle, ile wynosi moc płyty indukcyjnej – najbardziej prądożernego urządzenia w gospodarstwie domowym).
Profesor Sergiy Filin i dr hab. inż. Ludmiła Filina-Dawidowicz z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie (ZUT) dostrzegli dość łatwy sposób na to, żeby zmniejszyć rachunki za prąd. – Kontenery stoją jeden przy drugim, lecz nie przylegają do siebie, bo pozostaje między nimi kilkucentymetrowa przerwa. W tej wolnej przestrzeni panuje taka temperatura, jak na zewnątrz, co powoduje, że agregaty chłodnicze są mocno obciążone. Jeśli uszczelnimy przestrzenie i odizolujemy od otoczenia, to poziom temperatury w nich spadnie do poziomu zbliżonego do panującego we wnętrzu kontenerów – tłumaczy prof. Filin.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.