Gdzie najlepiej „kubicować”?
Sezon wyścigów Formuły 1 trwa od marca do listopada. Kalendarz imprez jest bogaty i różnorodny geograficznie. Zarówno miłośnicy słońca, jak i deszczu, upałów, oraz chłodu spokojnie znajdą coś dla siebie
Wyjazd na wyścig F1 to sposób na spędzenie ciekawego – krótszego lub dłuższego urlopu. Więcej czasu i – siłą rzeczy – pieniędzy warto zarezerwować szczególnie w przypadku dalszych wypraw, które warto połączyć z dłuższym zwiedzaniem. Inaugurację sezonu w australijskim Melbourne mamy już za sobą, ale czekają nas jeszcze przecież chociażby Grand Prix Chin, Singapuru, Japonii, Stanów Zjednoczonych, Meksyku, Kanady czy Brazylii. Polaków można spotkać na wszystkich torach w stawce, bo czego się nie robi dla Roberta Kubicy? Choć oczywiście w najbardziej odległych miejscach startów rodaków jest zdecydowanie mniej. Zwykle zjawia się jednak sporo przedstawicieli Polonii.
Węgry, Niemcy, Austria
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.