Prawo, kłamstwa i wielki świat
„W drobnych kłamstewkach najbardziej niepokoi mnie niebezpieczeństwo ich wejścia w nawyk. Wiele razy widziałem kłamców, którzy łgali tak dobrze, że stracili umiejętność odróżniania prawdy od fałszu”. To ostrzeżenie pochodzi od specjalisty. James Comey, prawnik, który zaliczył imponującą drogę kariery od asystenta sędziego przez prokuratora południowego dystryktu Nowego Jorku – a był nim wówczas Rudy Giuliani – po zastępcę prokuratora generalnego USA, czyli de facto wiceministra sprawiedliwości, i dyrektora FBI. Na kłamstwie zna się „z urzędu” znakomicie. I na tym wielkim, stosowanym w polityce, i na tych mniejszych, życiowych kłamstewkach, na pozór nieszkodliwych. I na takich, które zwykło się kwitować stwierdzeniem, że tak to już jest w działalności publicznej.
Zyskał rozgłos, oskarżając Marthę Steward – amerykańską królową wyobraźni gospodyń domowych i jedną z najbogatszych kobiet świata. Jak sam twierdzi, nie rozumiał wtedy, jak głęboko sięga ta sprawa, która wydawała się po prostu „drobnym” oszustwem giełdowym. Jeszcze jednym rodzajem kłamstwa dla zysku – tyle że ta akurat jego odmiana jest w naszym świecie ścigana szczególnie zajadle.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.