Eureka DGP: Jak skopiować ludzkie serce?Kluczową technologią potrzebną do skopiowania ludzkiego serca jest mechanizm pompowania krwi. A takie rozwiązanie zaprezentowali właśnie inżynierowie z Politechniki Śląskiej. Jakub Kapiszewski•08 czerwca 2018
Obrona Marksa jest taka, jak sama myśl - dziurawa [POLEMIKA]Zasmuca, że Karol Marks znajduje obrońców w kraju, na którym z bolesnymi skutkami testowano jego myśl. Pociesza, że obrona ta jest dokładnie taka, jak ta myśl – dziurawa. Sebastian Stodolak•08 czerwca 2018
Eutanazja to nie jest zwykły zabieg. Najgorzej, kiedy lekarz przestaje cokolwiek czuć [WYWIAD]-Usypiałam, choć wiedziałam, że można go leczyć. Nie było dyskusji. Przyszedł pan z chartem wyścigowym. Dwuletnia suka, w zasadzie całkiem zdrowa. Miała tylko złamaną przednią kończynę, nadgarstek właściwie. Można by to zespolić, założyć gips i zwierzę by chodziło. Problem był taki, że właściciel zarabiał na tym psie, kiedy zwierzę brało udział w wyścigach, a z nogą w gipsie pies stał się bezużyteczny – mówi Natalia Strokowska, lekarz weterynarii. Magdalena Rigamonti•08 czerwca 2018
PiS naśladuje rządy sanacji. Uzdrawianie moralne społeczeństwa to wyjątkowo bolesne zajęcieUzdrawianie moralne społeczeństwa to dla polityków wyjątkowo bolesne zajęcie, zwłaszcza jeśli trzymanie się w życiu prywatnym konserwatywnych zasad przerasta ich siły. Andrzej Krajewski•08 czerwca 2018
Woś: Co mówią nam hymnyJako dziecko uwielbiałem piłkarskie mistrzostwa świata także z powodu hymnów. Było coś niezwykle poruszającego w tych ładnych (zazwyczaj) melodiach nuconych (czasem wykrzykiwanych) przez piłkarzy i kibiców. Potem dowiedziałem się, że hymny są też rodzajem opowieści o kraju. Jego społeczno-polityczną historią w pigułce. Raz zaskakująco obłą, innym znów razem słodko-gorzką gdzieś głęboko w środku. Rafał Woś•08 czerwca 2018
Woś: Tarmoszenie Hanny Arendt [RECENZJA] Bez wadzenia się ze swoimi idolami nie będzie postępu. Dlaczego więc w prawdziwym życiu tak rzadko się na to decydujemy?08 czerwca 2018
Bąk: Japoński prezent dla EuropyWielkie, poukładane, przyjazne, uśmiechnięte, silne, pachnące, czyste, rozwinięte, od dziesięcioleci siedzące na najwyższym szczeblu drabiny cywilizacyjnej. Przesiąknięte na wskroś ideałami wolności, potężne i bogate. W wyobrażeniu większości z nas takie są Stany Zjednoczone. Jawią się jako najlepsze miejsce do życia. I za czasów serialu „Dynastia” może faktycznie tak było. Ale dzisiaj USA bardziej przypominają jego bohaterów – są bardzo, bardzo stare, wypchane silikonem i napompowane botoksem. Sztuczne. Udają coś, czym już nie są. Łukasz Bąk•08 czerwca 2018
Wróbel: Trafne diagnozy KaczyńskiegoTytuł z pierwszej strony „Gazety Wyborczej” bardzo pobudził moją ciekawość. Ach, „Taśmy Kaczyńskiego”… Człowiek ma prawo się spodziewać zdarzeń, jak z „Ucha Prezesa” co najmniej (Kaczyński do Rydzyka: „No to ile chcesz?”, a ten pyta: „A ile masz?”). W istocie chodziło o to, że 24 lata temu Jarosław Kaczyński realistycznie i cynicznie oceniał partnerów politycznych. Jan Wróbel•08 czerwca 2018
Łysy nie zjada dzieciŁysych przybywa, ludzie ich teoretycznie akceptują, ale ukradkiem przypatrują się zaszokowani. Łysina jest albo rodzajem manifestu, albo oznaką choroby. „Nagość” głowy zasłania często chustka, czapka lub perukaMarta Kawczyńska•08 czerwca 2018
Widzisz na mnie roleksy?Kładłem podwaliny pod program prywatyzacji. Oczywiście, że przy każdej ogromnej zmianie moloch postępu wyrzuca masę ofiar i nimi trzeba się było zająć. Ale to nie ja miałem myśleć o tych wszystkich ludziach. Ja byłem lekarzem, nie całym NFZRobert Mazurek•07 czerwca 2018