Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zdrowie

Koronawirus spadł przestępcom z nieba

Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Zbigniew Fijałek: Zewsząd atakują nas reklamy produktów, które mają podnosić odporność organizmu, czyli w domyśle przeciwdziałać zakażeniu koronawirusem. Za sugerowanie właściwości, których produkt nie posiada, powinno się nakładać bardzo duże kary finansowe

fot. Materiały prasowe

prof. Zbigniew Fijałek – kierownik Zakładu Farmacji Kryminalistycznej, szef Zespołu ds. Sfałszowanych Leków Wydziału Farmaceutycznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, w latach 2005–2015 dyrektor Narodowego Instytutu Leków

Interpol, Europol, Europejska Agencja Leków i amerykańska Federalna Agencja Leków biją na alarm, że pojawił się gigantyczny problem z napływem sfałszowanych leków i suplementów diety oraz wyrobów medycznych rzekomo mających chronić przed koronawirusem.

To prawda. W marcu, w ramach olbrzymiej operacji „Pangea”, Interpol przechwycił 37 tys. podrobionych wyrobów medycznych. Głównie maseczki ochronne dla dzieci (niektóre z wizerunkami postaci z Disneya) i dorosłych ze sfałszowanymi certyfikatami, rzekomo wykrywające koronawirusa testy oraz środki dezynfekujące. Dokonano 121 aresztowań, rozbito 37 grup przestępczych, przechwycono 4,4 mln sztuk potencjalnie szkodliwych leków o wartości 13 mln euro. W ostatnich dniach również Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF) poinformował, że prowadzi sprawy związane z importem do Europy sfałszowanych produktów używanych w walce z zakażeniami COVID-19. Nie można ignorować takich sygnałów.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.