Hak, wytrych i nóż
SARS-CoV-2 to nindża, który jest w stanie uchylić się przed najbardziej wyrafinowanymi zabezpieczeniami organizmu. Czy go przechytrzymy?
Na razie patogen wciąż wyprzedza nas o parę kroków. Liczba infekcji przekroczyła w tym tygodniu 1,5 mln i nic nie wskazuje, by licznik miał znacząco wyhamować przed przekroczeniem bariery 2 mln. Co więcej, istnieje obawa, że gdy Zachód wyjdzie z pandemii, nowym ogniskiem zarazy staną się państwa rozwijające się – gdzie wirusa znacznie trudniej będzie zwalczyć z powodu niskiego poziomu tamtejszej ochrony zdrowia.
Naukowcy z całego świata troją wysiłki mające na celu rozpoznanie słabych punktów mikroskopijnego przeciwnika. – Minęły trzy miesiące, a my wiemy już bardzo dużo. Znamy struktury krystaliczne części białek wirusa, dzięki czemu lepiej rozumiemy ich funkcję. Wiemy, jak działa jego maszyneria replikacyjna. Nie w pełni rozumiemy jeszcze, jaka jest funkcja niektórych białek wirusowych, ale wiemy już, które z nich są obiecujące jako cele terapeutyczne – czyli które z dużym prawdopodobieństwem mogą stać się celem działania leków, a które raczej nie będą przydatne – tłumaczy prof. Krzysztof Pyrć, kierownik Pracowni Wirusologii w Małopolskim Centrum Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, jeden z czołowych badaczy ludzkich koronawirusów w Polsce.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.