Lekarze pełni obaw. Mówią, że luki w systemie widać już dziś
Teleporady, odwoływane operacje planowe i lęk lekarzy przed brakami sprzętu − jak działa system zdrowia
Z powodu braku środków ochronnych odwoływane są planowe przyjęcia w szpitalach. Tak zrobił m.in. warszawski szpital na Banacha. − Walczymy o nie każdego dnia − mówi Maciej Zabelski, dyrektor Centralnego Szpitala Klinicznego w Warszawie. Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu odcięto od świata. Czynne jest jedno wejście, którego pilnuje policja i ochrona. Pracownicy są legitymowani, wszystkim jest mierzona temperatura. Jedna osoba zakażona może spowodować ewakuację całej placówki. Przez węzeł radiowy nadawane są apele, żeby pracownicy unikali korzystania z komunikacji miejskiej i spotkań w większym gronie oraz żeby wymieniać regularnie maseczki, fartuch, sprzęt i nie oszczędzać go.
Informacje o poważnych niedoborach płyną ze wszystkich placówek, z mniejszych i większych miejscowości. „NPL, POZ, Warszawa – są tylko maseczki chirurgiczne i antyseptyki. Maseczek z filtrem w ogóle nie ma, jednorazowych fartuchów również. Nie ma też izolatki”. „Maseczki są wydzielane przed operacją, na oddziale nie ma, dostarczyli do szpitala znacznie mniej niż było zamówione. Brak płynów na salach” – to niektóre z relacji lekarzy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.