Dziennik Gazeta Prawana logo

Bez szczęśliwego rozwiązania

Każdego roku ok. 1,6 tys. Polek rodzi martwe dziecko, a u ok. 40 tys. ciąża kończy się poronieniem
Każdego roku ok. 1,6 tys. Polek rodzi martwe dziecko, a u ok. 40 tys. ciąża kończy się poronieniem
2 marca 2021
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Po druzgocącym raporcie o opiece nad pacjentkami w przypadku poronień i martwych urodzeń NIK skierowała wnioski do resortu zdrowia i szpitali. Ministerstwo odpowiada: jedne są bezzasadne, inne podda analizom. Kiedy?

– Brakuje właściwej opieki nad kobietami, które urodziły martwe dzieci lub poroniły – przekonuje Joanna Pietrusiewicz z Fundacji „Rodzić po ludzku”. Jej zdaniem niedawny raport NIK na ten temat jest potwierdzeniem dramatów, jakie pacjentki przeżywają od lat. Izba skierowała do Ministerstwa Zdrowia pokontrolne wnioski. Resort odniósł się do nich na prośbę DGP.

NIK kontrolą objął 37 szpitali z siedmiu województw. Główny wniosek, jaki płynie z pokontrolnego raportu, sprowadza się do stwierdzenia, że pacjentkom, które poroniły, urodziły martwe dziecko lub którym dziecko zmarło tuż po porodzie, nie zapewniono wystarczającej opieki. Przyczyną tego stanu była m.in. wadliwa organizacja procesu leczenia i nieprzestrzeganie standardów opieki okołoporodowej. Dokumentacja medyczna ponad połowy skontrolowanych szpitali była nierzetelna i nie pozwalała na ustalenie, jakich świadczeń udzielono. W wielu placówkach brakowało odpowiedniej komunikacji z kobietami, bo personel medyczny nie był przeszkolony w tym kierunku. Ankieta wśród hospitalizowanych podczas kontroli pacjentek pokazała, że blisko 35 proc. nie miało możliwości skorzystania z pomocy psychologa.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.