Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zdrowie

Pfizer komplikuje program szczepień

Być może do grup priorytetowych dołączą pacjenci z chorobami współistniejącymi
Być może do grup priorytetowych dołączą pacjenci z chorobami współistniejącymi
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Wstrzymana grupa zero, zapisy seniorów nadal trwają – oto efekt ograniczonych dostaw preparatu

Decyzja koncernu Pfizer/BioNTech o zmniejszeniu liczby szczepionek dostarczanych do Europy pokrzyżowały plany nie tylko w Polsce. – Chcieli nam ściąć o 50 proc., rozmawiamy, by redukcja nie była aż tak duża – mówi osoba z rządu. Są sygnały, że kłopoty, zamiast zapowiadanych przez Pfizera 2–3 tygodni, potrwają krócej. – Teraz zmniejszą dostawy, a potem zwiększą. To dobrze, tyle że sypią się wcześniej założone harmonogramy – przyznaje osoba z kręgów rządowych.

Tak czy inaczej dawek będzie jednak mniej, niż zakładaliśmy, nawet jak dostawy się wyrównają. Dlaczego? Do tej pory nasz harmonogram oparty był na swoistym „bonusie”, wynoszącym jedną szóstą cotygodniowej partii. Wszystko dlatego, że z jednej fiolki udaje się pozyskać nie pięć (jak deklarował producent), lecz sześć dawek szczepionki. Teraz jednak Pfizer również zaczął liczyć w ten sposób, dlatego w dostawach nie możemy już liczyć na dotychczasowy bonus, o ile Pfizer adekwatnie ich nie zwiększy. Dotąd 300 tys. dawek oznaczało ich w praktyce 360 tys. Na razie konkretnych deklaracji dotyczących liczb nie ma. Jednak jednoczesne ścięcie dostaw o 40 proc. plus sześć dawek z fiolki oznacza, że dotrze do nas 180 tys. dawek, a nie 240 tys. – podkreśla jeden z naszych rozmówców.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.