Dziennik Gazeta Prawana logo

Pacjenci wciąż nie wiedzą, jakie ich dane wyciekły

Na pierwszym planie osoba w wyciągniętej dłoni trzyma smartfon z włączonym, białym ekranem, na drugim planie w łóżku szpitalnym leży pacjent.
Państwo nie ma podstawy prawnej do informowania o wyciekach danych z prywatnych podmiotów, bo nie jest administratorem tych danych.Shutterstock
wczoraj, 21:00

12 września minie dokładnie miesiąc od wycieku danych z My Dr. Mimo to pacjenci skarżą się, że nadal nie wiedzą jakie konkretnie informacje na ich temat wyciekły. Wskazuje to na systemowy, wielopoziomowy problem.

Po pierwsze państwo nie ma podstawy prawnej do informowania o wyciekach danych z prywatnych podmiotów, bo nie jest administratorem tych danych. Właśnie dlatego informacje o tym czyje dane wyciekły, można było sprawdzić na bezpiecznedane.gov.pl dopiero wtedy, gdy prokuratura na to pozwoliła, co zajęło jej aż dwa tygodnie. Pacjenci nadal nie mają jednak informacji ze swoich przychodni jakie dokładnie informacje na ich temat zostały wykradzione.

Pozostało 54% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Subskrybuj w promocyjnej cenie
9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.