Punkt punktowi nierówny
Prywatne placówki z Małopolski świadczące usługi chirurgii jednego dnia dostaną od NFZ mniej pieniędzy niż te w innych częściach kraju.
W całej Polsce usługi szpitalne rozliczane są w systemie punktowym. Każdy punkt to dokładnie 51 zł, Tymczasem dyrektor małopolskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia wymusiła ustępstwa na prywatnych placówkach.
- Szpitale musiały się zgodzić na 45,90 zł, czyli o 10 proc. mniej, niż dostają inni. Inaczej grożono im wykluczeniem z konkursów - mówi "DGP" Wojciech Serednicki, szef oddziału Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Niepublicznych i właściciel sieci medycznej. Oburzony jest też Andrzej Mądrala, wiceszef Pracodawców RP. - Wiadomo, że pieniędzy na leczenie jest niewiele, ale tylko w Małopolsce szpitale niepubliczne są jawnie dyskryminowane, i to kolejny rok z rzędu - mówi.
W dodatku większość z nich w ogóle nie dostanie umów, choć za pieniądze z funduszu leczyła pacjentów od lat. Do ministerstwa trafiło wiele skarg od szpitali i pytań - m.in. o to, czemu w trakcie kontraktowania zmieniono szefa komisji konkursowej. - Prezes oddziału ma pełne prawo do takich zmian - ucina dyskusję Jolanta Pulchna, rzeczniczka małopolskiego oddziału funduszu.
W ubiegłym roku małopolski NFZ również eksperymentował ze stawkami. Jednak w styczniu na polecenie Ministerstwa Zdrowia musiał zmieniać wszystkie umowy zawarte po zaniżonych stawkach.
ola
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu