Dziennik Gazeta Prawana logo

Hospicja otrzymują za mało pieniędzy z NFZ

26 czerwca 2018

●  Wiele hospicjów nie posiada wystarczającej liczby wolontariuszy i lekarzy

●  Środki z NFZ tylko częściowo wystarczają na ich utrzymanie

●  Eksperci domagają się zmian w przepisach dotyczących standardów opieki w hospicjach

W tym roku NFZ przeznaczy na opiekę długoterminową 1,07 mld zł. Tylko część z tych, bo 279 mln zł trafia do hospicjów, bo z tej puli finansowane są też świadczenia opiekuńcze i pielęgnacyjne. Starzejące się społeczeństwo i wysoki wskaźnik zachorowań na nowotwory powoduje, że ich potrzeby są zdecydowanie większe.

NFZ daje za mało

Hospicja utrzymują się głównie z pieniędzy NFZ. Za każdego chorego otrzymują określoną stawkę, tzw. osobodzień. Ten jest różny w zależności od województwa. Wynosi od 150 zł w woj. podkarpackim do 220 zł w woj. zachodniopomorskim za osobę dorosłą przebywającą w hospicjum stacjonarnym. W przypadku dzieci kwota jest jeszcze niższa. We wszystkich przypadkach nie pokrywa jednak w całości kosztów opieki nad pacjentem.

- Otrzymujemy 70 zł na jedno dziecko, co pozwala nam pokryć około połowę rzeczywistych miesięcznych kosztów - mówi Rafał Ciupiński z Fundacji Podkarpackie Hospicjum dla Dzieci.

Dodaje, że placówka ma ustalony przez NFZ limit przyjęć dla 25 dzieci, ale w rzeczywistości pod jej opieką znajduje się 45 pacjentów i dla części z nich finansuje zakup leków. Hospicjum nie odmawia nikomu pomocy, okresowo na 2-3 miesiące, wypisując dzieci znajdujące się w lżejszym stanie. Podobny problem ma Hospicjum im. bł. s. S. Bernardyny Jabłońskiej w Miechowie.

- Gdy mamy przypadki zaawansowanej choroby nowotworowej, dostawiamy dodatkowe łóżka. Leczenie tych osób nie jest nam refundowane przez NFZ, a w zeszłym roku pochłonęło 40 tys. zł - tłumaczy siostra Kinga Mrozek.

Maleje liczba sponsorów

O dodatkowe pieniądze hospicja muszą zadbać same, licząc na wsparcie osób prywatnych.

- Zauważyliśmy, że w tym roku ze względu na kryzys pomoc udzielana nam przez zaprzyjaźnione firmy jest mniejsza - mówi Rafał Ciupiński.

Z kolei zdaniem Jadwigi Pyszkowskiej prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Paliatywnej urzędnicy NFZ nie rozumieją, na czym polegają świadczenia opieki paliatywnej.

- Są to wysokospecjalistyczne procedury. Oczywiście kosztowne, ale im pacjenci znajdują się w cięższym, bliskim śmierci stanie, tym ich leczenie, a właściwie uśmierzanie bólu jest kosztowniejsze - mówi Jadwiga Pyszkowska.

Podobnie uważa Jolanta Stokłosa prezes Ogólnopolskiego Forum Ruchu Hospicyjnego.

- Przy obecnym poziomie kontraktów z NFZ żadne hospicjum nie jest w stanie zapewnić wszechstronnej, całościowej opieki nad pacjentem realizowanej przez kilkuosobowy zespół hospicyjny. A takie wymagania są nam stawiane - dodaje Joanna Stokłosa.

Zdaniem Jadwigi Pyszkowskiej NFZ nie powinien też różnicować stawek ze względu na to, czy pacjent jest dzieckiem czy dorosłym lub czy został umieszczony w hospicjum stacjonarnym czy oddziale medycyny paliatywnej w szpitalach.

Poszukiwani wolontariusze

Większość hospicjów nie ma też dostatecznej liczby wolontariuszy. Problem ten dotyczy zarówno wolontariuszy medycznych, którzy mają bezpośredni kontakt z pacjentami i pomagają przy ich zabiegach pielęgnacyjnych, oraz wolontariuszy akcyjnych, którzy pomagają w codziennym funkcjonowaniu hospicjum, np. przy akcjach charytatywnych lub utrzymaniu budynku hospicjum.

Z danych Gdańskiej Fundacji Hospicyjnej wynika, że wolontariuszy akcyjnych ma połowa hospicjów, a medycznych zaledwie 1/3 placówek.

- Początkowo mogliśmy liczyć na wsparcie ponad 100 wolontariuszy, obecnie zostało ich 40. Wpływa na to praca w hospicjum, która jest bardzo obciążająca psychicznie, oznaczająca bezpośredni kontakt z ciężko chorymi, umierającymi osobami - mówi ks. Marek Kujawski, dyrektor Hospicjum Królowej Apostołów w Radomiu.

Radomska placówka bezskutecznie też poszukuje lekarzy, którzy na stałe podjęliby się w niej pracy. Podobnie jest w Warszawskim Hospicjum dla Dzieci, które od pół roku nie może zatrudnić pediatry.

- Decyduje o tym wiele czynników. Przede wszystkim na rynku medycznym jest bardzo mało lekarzy pediatrów. Nie posiadają też oni wykształcenia w opiece paliatywnej, a sama specjalizacja z pediatrii nie obejmuje wymaganych zagadnień - tłumaczy Marta Kwaśniewska, rzecznik Warszawskiego Hospicjum dla Dzieci.

Przepisy do poprawki

Osoby prowadzące hospicja i eksperci medycyny paliatywnej chcą wprowadzenia zmian w przepisach regulujących działalność zakładów paliatywno-hospicyjnych. Zawarte są one w rozporządzeniu ministra zdrowia z 29 sierpnia 2009 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu opieki paliatywnej i hospicyjnej (Dz.U. nr 139, poz. 1138).

Marta Kwaśniewska zwraca uwagę, że rozporządzenie to zawiera m.in. zamkniętą listę schorzeń kwalifikujących dzieci do leczenia w hospicjum domowym.

- Oznacza to, że gdy dziecko będzie chorować na inną niż znajdującą się na liście chorobę, a hospicjum obejmie je swoją opieką, NFZ nie zapłaci za nią - mówi Marta Kwaśniewska.

Dodaje, że zmienione też powinny zostać wymagania stawiane pielęgniarkom pracującym w hospicjach dla dzieci. Rozporządzenie wymusza od nich odbywanie kursów z opieki paliatywnej nad dorosłymi osobami.

- Przygotowaliśmy własny program szkoleń w zakresie pediatrycznej opieki paliatywnej, który działa od 1996 roku. Nie jest jednak uznawany przez ministerstwo - dodaje Marta Kwaśniewska.

Fundacja Warszawskie Hospicjum dla Dzieci chce też, aby resort zdrowia opracował osobne rozporządzenie dotyczące standardów postępowania w stosunku do dzieci objętych opieką hospicyjną. Przesłała też resortowi swoje propozycje do rozporządzenia, ale prace nad odpowiednim projektem nie zostały zakończone.

Opieka nad nieuleczalnie chorymi

● są zakładami opieki zdrowotnej

●  mogą je prowadzić publiczne i prywatne ZOZ-y oraz stowarzyszenia i fundacje

●  poradnie medycyny paliatywnej - jest ich 154

●  hospicja domowe - 284

●  oddziały medycyny paliatywnej w szpitalach - 76

●  hospicja stacjonarne - 63

●  zespoły opieki domowej dla dzieci - 42

●  pobyt i świadczenia zdrowotne udzielane osobie przebywającej w hospicjum są bezpłatne, jeżeli placówka ma podpisany kontrakt z NFZ

●  Fundusz płaci tzw. osobodzień, którego stawka jest odrębna dla każdego województwa i uzależniona od tego, w jakim typie hospicjum przebywa chory

●  placówki utrzymują się też z pieniędzy przekazywanych z 1 proc. podatku, środków od sponsorów i darczyńców, akcji charytatywnych

●  Wszystkie osoby chorujące na nieuleczalne, postępujące choroby w końcowym okresie życia

●  Do umieszczenia w hospicjum stacjonarnym potrzebne jest skierowanie lekarza ubezpieczenia zdrowotnego

●  Warunkiem objęcia opieką w hospicjum jest zakończenie leczenia przyczynowego, rozpoznanie terminalnej fazy choroby przez lekarza hospicjum, zgoda pacjenta lub jego rodziny na piśmie b.r.

75 zł średnia stawka dzienna za dziecko umieszczone w hospicjum domowym

210 zł średnio otrzymuje za pobyt chorego hospicjum stacjonarne

Michalina Topolewska

michalina.topolewska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.